Trudno wyobrazić sobie lepsze towarzystwo. Wszak Braxton, Sheep, San Ra czy powołany przed laty do życia i prowadzony przez Roscoe Mitchella Art Ensemble of Chicago to królowie jazzowej awangardy. Muzycy wrocławskiego Mikrokolektywu - trębacz Artur Majewski i perkusista
Kuba Suchar - długo pracowali na to wyróżnienie. To przecież oni współtworzyli przez lata rewelacyjną polską kapelę Robotobibok, współpracując jednocześnie z takimi tuzami światowego jazzu jak Rob Mazurek i jego Exploding Star Orchestra czy Sao Paulo Underground.
Mikrokolektyw to już inna bajka. Majewski i Suchar grają w duecie od sześciu lat. Zdążyli więc do perfekcji opanować wspólny język, wypracować własny, niepowtarzalny styl oparty przede wszystkim na swobodnej improwizacji, wzajemnych muzycznych dialogach. "Revisit" jest więc kapitalnym podsumowaniem ich wieloletnich doświadczeń.
Muzycy wspierają się tu odrobiną elektroniki - archaicznym syntezatorem minimoog, a także samplerami, które nie grają może w zespole pierwszych skrzypiec, ale mocno stanowią o oryginalności brzmienia ich muzyki. Przy ich akompaniamencie Majewski i Suchar odlatują w krainę swobodnych improwizacji. I krzyżują w nich proste melodie z nieco bardziej ekspresjonistycznymi frazami trąbki, a mocno pulsujące, afrykańskie rytmy, z doświadczeniami brzmieniowymi i rytmicznymi, jakich Suchar ma na podorędziu chyba tysiące.
Mikrokolektyw potrafi też genialnie wprowadzić w trans. Powtarzana w nieskończoność melodia "Lipuko" przeradza się w którymś momencie w jednorodną ścianę barw, na której tle swoją symfonię dźwięków rozpoczynają syntezatory i napędzająca muzyczną machinę perkusja.
Zapowiadając to nagranie, Delmark napisał, że Mikrokolektyw brzmi jak "kartografowie z odległej przyszłości". Coś w tym jest, bo
muzyka duetu faktycznie brzmi jak daleka podróż w czasie.
Trzymający w napięciu, bardzo mocny debiut Polaków na światowej scenie.
Mikrokolektyw
Revisit
Delmark 2010