http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zmarł Andrzej Konic, reżyser "Stawki większej niż życie"

Jacek Szczerba
2010-10-25, ostatnia aktualizacja 2010-10-25 17:59

Reżyser "Stawki większej niż życie" (1967-68), "Czarnych chmur" (1972-73) i "Pogranicza w ogniu" (1986-90) zmarł w poniedziałek w Warszawie. Miał 84 lata

Andrzej Konic, reżyser
Fot. Albert Zawada / AG
Andrzej Konic, reżyser
Wspominał w wywiadzie dla "Gazety": - W latach 60. byłem ulubionym reżyserem pani Illi Genachow, szefowej telewizyjnego Teatru Sensacji i Teatru Kobra. Kiedyś wpadłem do niej, gdy Kuba Morgenstern robił próby kamerowe do "Stawki większej niż życie". Mikulski już był wybrany na Klossa. Zwróciłem uwagę, że warto by poprawić pewne detale mundurów, bo akurat na tym się znałem. Potem nagle wezwała mnie Illa. W obecności Kuby powiedziała, że on będzie teraz kręcił film "Potem nastąpi cisza", więc może ja pociągnąłbym "Stawkę". Drugi odcinek był już mój, ale z obsadą wyznaczoną przez Kubę. Potem kolejne odcinki powstawały co miesiąc. Po emisji były dwa-trzy dni przerwy i zaczynały się próby do następnego. To ja zatrudniłem Karewicza jako Brunnera. Pracowaliśmy w Studio 1, na pierwszym piętrze, na placu Powstańców. Były tam trzy sceny, na których stały dekoracje. Tych było zwykle więcej niż trzy, więc trzeba je było zmieniać w trakcie spektaklu. Robił się hałas. A przecież nadawaliśmy na żywo! Ostatnia "Stawka" powstała w lutym 1967 r., a już 13 marca ruszyły zdjęcia do wersji filmowej Klossa. Kuba i ja zrobiliśmy po dziewięć odcinków. Równocześnie kręciliśmy sceny do kilku. Siebie też obsadziłem w "Stawce". Odcinek II - "Hotel Excelsior" - był skomplikowany, więc pomyślałem, że zamiast tłumaczyć to wszystko jakiemuś aktorowi, lepiej sam to zagram. I chyba miałem rację.



W 1942 r. Niemcy zatrzymali go na ulicy i wsadzili na Pawiak. W Powstaniu walczył na Mokotowie. Wiosną 1945 r. był w pierwszej trzydziestce Polaków, którzy znaleźli się w płonącym Gdańsku. - Tam władza ludowa wsadziła mnie do ciupy - wspominał. - Po tygodniu badania, a w ogóle nie dawali mi spać, zostałem wypuszczony.

Był absolwentem SGH (1948), studiowanego równolegle prawa nie skończył. Chciał być śpiewakiem operowym, podczas wojny brał lekcje u Ady Sari. Po studiach pracował w Centrali Handlu Zagranicznego "Ciech". W 1948 r. wygrał konkurs na lektora radiowego. Zdał eksternistyczny egzamin aktorski (wystąpił m.in. w "Krzyżakach" Aleksandra Forda jako Skirwoiłło, wódz Żmudzinów) i reżyserski. Na przełomie lat 50. i 60. prowadził w TVP Młodzieżowe Studio Poetyckie, z którego wyszli m.in. Magdalena Zawadzka, Irena Karel, Daniel Olbrychski i Marek Perepeczko. Zrealizował najlepsze odcinki serialu "Najważniejszy dzień życia" (1974) - "Uszczelka" z dyrektorem Henrykiem Bąkiem powtarzającym: "Ja to załatwię" i "Gra" z Ryszardą Hanin występującą w telewizyjnej "Wielkiej grze". Nakręcił też "Życie na gorąco" (1978) z Leszkiem Teleszyńskim w roli redaktora Maja, swoistego Bonda epoki gierkowskiej. W NRD wyreżyserował serial z czasów wojny trzydziestoletniej "Racher, Retter und Rapiere" (1980-81). Wciąż grana jest w polskich teatrach jego adaptacja "Ani z Zielonego Wzgórza". W 2001 r. otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':