http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nowy, lepszy morderca

Robert Ostaszewski
2010-10-12, ostatnia aktualizacja 2010-10-11 19:32

Wyraźna w ostatnich latach, napędzana popkulturową modą fascynacja PRL-em i jego gadżetami zaowocowała także zainteresowaniem literaturą kryminalną osadzoną w realiach Polski Ludowej, tą oryginalną (choćby wznowienia w reaktywowanej przez Zysk i S-kę serii "ze srebrnym kluczem") i tą tworzoną obecnie.

''Morderstwo w alei Róż'', Tadeusz Cegielski, W.A.B., Warszawa
''Morderstwo w alei Róż'', Tadeusz Cegielski, W.A.B., Warszawa
Jednym z głównych pisarzy tego nurtu jest Ryszard Ćwirlej, ale pojawiają się kolejni, choćby znany historyk Tadeusz Cegielski.

O ile akcja kryminałów Ćwirleja rozgrywa się stosunkowo niedawno, bo w latach 80., o tyle Cegielski wyprawił się zdecydowanie dalej w przeszłość. Jest wiosna roku 1954, bardzo powoli ustępuje mroczna noc stalinizmu. W Warszawie w mieszkaniu przy alei Róż znalezione zostaje ciało wysoko postawionego funkcjonariusza partyjnego Szczapy. Początkowo wydaje się, że popełnił samobójstwo, strzelając sobie w głowę z pistoletu, jednak prowadzący śledztwo kapitan milicji Wirski ma coraz więcej wątpliwości. I słusznie. Na miejscu zbrodni znaleziono podejrzanie wiele śladów, a sekcja wykazała obecność w ciele denata trucizny. Wirski stopniowo poznaje skrywane przez Szczapę tajemnice, co nie przychodzi mu łatwo, ponieważ kandydata na "nowego, lepszego mordercę" próbuje narzucić mu bezpieka. Śledztwo w sprawie morderstwa zmienia się w pojedynek o najwyższą stawkę Wirskiego z bezwzględnym majorem bezpieki Kowadłą.

Cegielski napisał miejski kryminał retro, w którym równie istotny jak intryga jest powieściowy sztafaż. Sporo miejsca poświęca opisom podnoszącej się z ruin stolicy, do tego dodaje mnóstwo wątków obyczajowych przybliżających życie codzienne w Warszawie w latach 50. Ale nie jest to wyłącznie książka dla miłośników varsavianów, przy tym unika jednoznacznych ocen rzeczywistości lat 50.

No i ma wyrazistego bohatera. Wirski mimo sześćdziesiątki na karku jest wciąż skutecznym śledczym, mającym słabość do pięknych młodych kobiet i powieści kryminalnych. Przed wojną był komisarzem policji, po wojnie odsiedział swoje. Nie obraża się na otaczającą go rzeczywistość, nie grzęźnie we wspomnieniach lepszej przeszłości, lecz próbuje w miarę możliwości robić to, co umie najlepiej - łapać zabójców. Nie mam pewności, czy to możliwe, że w roku 1954 w milicji mógł służyć ktoś taki jak Wirski i do tego jeszcze odważnie pogrywać z bezpieką, ale mniejsza o to, skoro dzięki niemu "Morderstwo w alei Róż" się udało.

''Morderstwo w alei Róż'', Tadeusz Cegielski, W.A.B., Warszawa

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':