Tegoroczny laureat literackiego Nobla został nagrodzony za "kartografię struktur władzy oraz wyraziste obrazy oporu, buntu i porażek jednostki" - napisała Szwedzka Akademia w uzasadnieniu werdyktu. Zwycięzca jest pierwszym latynoskim laureatem literackiego Nobla od 1982 roku, kiedy otrzymał go Gabriel Garcia Marquez.
74-letni Mario Vargas Llosa to jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy, autor wielu powieści, opowiadań, sztuk teatralnych i tekstów publicystycznych. W swojej twórczości peruwiański autor sięga do wielu gatunków i konwencji literackich, nie stroni od wątków autobiograficznych czy wyrafinowanych gier z czytelnikiem.
Debiutancką powieść - "Miasto i psy" - wydał w wieku 27 lat. Do jej powstania przyczyniły się autentyczne wydarzenia z życia pisarza. Swojego ojca poznał on dopiero w wieku 10 lat. Postać autorytarnego rodzica znaleźć można jednak na kartach jego powieści. W ojcu pisarskie zapędy syna, jakim chłopak oddawał się od lat młodzieńczych, budziły niepokój. Dlatego nalegał, aby Llosa ukończył wojskową szkołę imienia Leoncia Prady. Dwa lata spędzone w szkole zaowocowały właśnie debiutancką powieścią
"Miasto i psy".
Kariera pisarska to nie jedyny fakt z życia Llosy, jaki nie spotkał się z dobrą reakcją ze strony najbliższych. Jego ślub z Julią Urquidi, byłą żoną jednego z wujów (to ona właśnie jest pierwowzorem tytułowej postaci z "Ciotki Julii i skryby") wywołała rodzinny skandal.
Do bardziej znanych jego utworów należą: "Rozmowa w katedrze",
"Święto kozła" i "Miasto i psy". Jest również autorem takich dzieł, jak "Pantaleon i wizytantki", "Wojna końca świata" czy "Pochwała macochy".
Poza twórczością pisarską Llosa aktywny był zawsze i na innych polach. Już na studiach pracował m.in. w rozgłośni radiowej, próbował zarabiać piórem, ale także spisywał na zlecenie nazwiska z grobów na cmentarzu. Po ukończeniu studiów pracował w kilku miejscach jednocześnie - redagował kronikę policyjną w lokalnej gazecie i pisał skrypty do audycji radiowych. W późniejszym czasie pracował również jako dziennikarz, nauczyciel hiszpańskiego i wykładowca literatury iberoamerykańskiej. Udzielał się również w emigracyjnym życiu politycznym, a 1990 r. kandydował w wyborach prezydenckich w
Peru. Przegrał jednak z kontrkandydatem Alberto Fujimorim, którego prezydentura miała się okazać jednym z mroczniejszych okresów w najnowszej historii Peru.
Wcześniej, w 1983 r. przewodniczył komisji badającej sprawę zabójstwa ośmiu reporterów. W 1987 roku Vargas Llosa stanął na czele Ruchu Wolność (Movimiento Libertad), ugrupowania opozycyjnego wobec prezydenta Alana Garcii Pereza.
Jako faworyta do Nobla wymieniano go już w 1996 r., kiedy to ostatecznie nagrodę otrzymała
Wisława Szymborska. Jednak już w 1994 r. otrzymał Nagrodę Cervantesa - najwyższe możliwe trofeum w hiszpańskojęzycznym świecie literatury.
Llosa był przyjacielem Polaków. W czasie stanu wojennego w Polsce pikietował ambasadę polską w Limie. Swojemu polskiemu tłumaczowi kupił buty, gdy u nas w kraju były one na kartki. Jerzy Illg ze Znaku, który wydaje książki Llosy w Polsce zapowiada, że w przyszłym roku noblista odwiedzi Polskę.
Zobacz oficjalną stronę Maria Vargasa Llosy w Polsce.
Lista faworytów typowanych do tegorocznej Literackiej Nagrody Nobla zmieniała się jak w kalejdoskopie. Amerykański pisarz Cormac McCarthy, Ngugi wa Thiong'o oraz Haruki Murakami - to ich wymieniało się jednak w ostatnie chwili jako najbardziej prawdopodobnych laureatów szwedzkiej nagrody. Szansę na wygraną miał też Polak Adam Zagajewski. Było o co walczyć, bo oprócz prestiżu nagroda to również ok. 1,5 mln dol.
Domysły i wątpliwości co do potencjalnego laureata nagrody są o tyle ciekawe, że Horace Engdahl, sekretarz nagrody, powiedział, że akademicy już wcześniej zgodzili się, co do tegorocznego wyboru, a głosowanie było czystą formalnością.
Najbardziej prestiżową nagrodę literacką świata, Literacką Nagrodę Nobla, po raz pierwszy przyznano 109 lat temu. W zeszłym roku
laureatką nagrody została Herta Müller, niemiecka pisarka pochodząca z Rumunii. W uzasadnieniu Akademia Noblowska napisała, że wyróżnia Müller jako autorkę, "która łącząc intensywność poezji i szczerość prozy, przedstawia świat wykorzenionych". Müller opisuje życie niemieckiej mniejszości w komunistycznej Rumunii.
Wieloletnia tradycja Pierwszego Nobla otrzymał René François Armand (Sully) Prudhomme, poeta francuski i twórca poematów filozoficznych. W uzasadnieniu Komitet Noblowski wyjaśnił, że o wyłonieniu laureata zadecydowały jego "wybitne osiągnięcia literackie, a zwłaszcza za idealizm, doskonałość artystyczną oraz niezwykłe połączenie duchowości i intelektu".
Od 1901 r. tą prestiżową nagrodą cztery razy uhonorowano dwie osoby jednocześnie, a siedem razy w ogóle nie wyłoniono laureata. Wśród 106 nagrodzonych pisarzy znalazło się 12 kobiet. Dwóch pisarzy - Jean-Paul Sartre i Borys Pasternak - nagrody w ogóle nie przyjęli. Pierwszy z nich zrzekł się jej dobrowolnie - francuski egzystencjalista przekonywał, że "pisarz nie powinien dać się przekształcić w instytucję"; drugiemu przyjęcia nagrody zakazały władze radzieckie.
Czterech faworytów, jeden Polak Ponieważ nagroda do końca owiana jest tajemnicą, włącznie z terminem jej przyznania (w odróżnieniu od Nagród Nobla w innych dziedzinach termin jej przyznania podawany jest w ostatniej chwili), jeszcze przed jej przyznaniem obstawiane są typy. W tym roku bukmacherzy z brytyjskiego domu Ladbrokes bardzo wysoko oceniali szanse Adama Zagajewskego - w stosunku 8 do 1.
Ponieważ ostatni raz autora poezji Akademia Szwedzka wyróżniła aż 14 lat temu (była to w 1996 r. Wisława Szymborska, a rok wcześniej Irlandczyk, Seamus Heaney), obserwatorzy oceniają, że przyszedł czas na poetę. Na pierwszym miejscu w rankingu zakładów Ladbrokes jest 80-letni szwedzki poeta Tomas Transtroemer (5 do 1), za nim w stosunku 8 do 1 są obstawiani trzej inni poeci: Koreańczyk Ko Un, Syryjczyk Adonis i Adam Zagajewski.