http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Od stycznia 5-procentowy VAT na książki

Donata Subbotko
2010-09-09, ostatnia aktualizacja 2010-09-08 16:12

Jest już niemal pewne, że od od stycznia 2011 r. wejdzie 5-proc. VAT na książki i audiobooki, a na e-booki - 23-procentowy

Jest już niemal pewne, że od stycznia 2011 r. wejdzie 5-proc. VAT na książki i audiobooki, a na e-booki - 23-proc.
Fot. Marta Błażejowska / Agencja
Jest już niemal pewne, że od stycznia 2011 r. wejdzie 5-proc. VAT na książki i...
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że Polska nie prowadzi już żadnych negocjacji w sprawie utrzymania zerowego VAT na książki. - Decyzja o opodatkowaniu książek zapadła w UE już w połowie lipca - miał to potwierdzić odpowiedzialny za VAT wiceminister finansów Maciej Grabowski wczoraj na zamkniętym spotkaniu rządu z reprezentantami rynku książki.

Zgodnie z unijnymi regulacjami od 2011 roku w Polsce powinna obowiązywać nowa stawka VAT na sprzedaż książek, ponieważ z końcem grudnia mija okres częściowego wyłączenia naszego kraju z obowiązującej w Unii dyrektywy w sprawie wspólnego systemu podatku VAT. Stosowanie w Polsce preferencyjnych stawek VAT na książki wynegocjowaliśmy przy wstępowaniu do Unii, a w 2007 r. udało nam się przedłużyć jego obowiązywanie do końca 2010 r. Kilka miesięcy temu minister kultury Bogdan Zdrojewski apelował do ministra finansów Jacka Rostowskiego, by negocjował utrzymanie zerowej stawki. Z podobną prośbą zwracał się do ministerstwa prezes Polskiej Izby Książki Piotr Marciszuk.

- Opodatkowanie książek jest nieuniknione - przyznaje rzeczniczka Ministerstwa Finansów Magdalena Kobos. A negocjacje, które rząd miał prowadzić w tej sprawie? - Owszem, skierowaliśmy wniosek do Komisji Europejskiej z prośbą o rozważenie możliwości zmiany dyrektywy unijnej, ale, niestety, otrzymaliśmy odpowiedź odmowną, a nie ma czegoś takiego jak procedura odwoławcza w KE - mówi rzeczniczka. - Aby zachować stawkę zero procent na książki, konieczna byłaby zmiana dyrektywy unijnej, co oznacza, że wszystkie 27 państw musiałyby się na to zgodzić. A już w 2007 roku, kiedy negocjowaliśmy przedłużenie utrzymania zerowego VAT na książki, spotkaliśmy się z silnym sprzeciwem m.in. Niemiec i Danii. Sprawa jest przegrana.

Z badań wynika, że podwyższenie stawki VAT o określony procent powoduje spadek zakupów książek o ten sam procent. W krajach UE obowiązują różne stawki VAT na książki: od 4 proc. (Hiszpania) do 25 proc. (Dania). Tylko Wielka Brytania i Irlandia mają zapewniony na nieograniczony czas zerowy VAT na książki. W krajach, które przyjęły wyższe stawki podatku VAT i poprzez to ceny książek są tam odpowiednio wyższe, zaobserwowano spadek czytelnictwa. Z badań Biblioteki Narodowej wynika, że w ciągu roku 62 proc. Polaków nie ma kontaktu nawet z jedną książką.

- Jako środowisko przyjmujemy wprowadzenie VAT na książki z żalem - mówi "Gazecie" Piotr Marciszuk, prezes Polskiej Izby Książki. - Aby zminimalizować szkody wynikające z tego faktu, rozmawiamy z rządem o tym, w jaki sposób najmniej boleśnie przejść okres przejściowy pomiędzy stawką zerową o 5-proc. Poza tym, w jaki sposób zrekompensować czytelnikowi straty wynikające ze zwiększenia ceny. Staramy się o zwiększenie zakupu książek dla bibliotek. Z naszych wyliczeń wynika, że w wyniku opodatkowania książek rząd zyska dodatkowe ok. 100 mln zł. Zależy nam, aby przynajmniej część tych pieniędzy została przeznaczona na zakupy biblioteczne, na które w tej chwili idzie tylko 10 mln zł rocznie - mówi Marciszuk.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':