Film jest adaptacją opowiadania Bernharda Schlinka (tego od również sfilmowanego "Lektora") "Tamten mężczyzna" z tomu "Coraz dalej od miłości", który właśnie ukazał się nakładem wydawnictwa Muza. Pierwsze polskie wydanie tych opowiadań ukazało się w 2003 r. pt. Miłosne ucieczki; podobnie było z Lektorem - Muza wydała go jako druga . Lisa (Laura Linney, miała to grać Juliette Binoche i byłby to trafniejszy wybór) umarła na raka. Peter (Liam Neeson), rozpaczający po jej stracie, odkrywa przypadkiem, że miała kogoś poza nim - niejakiego Ralpha (Antonio Banderas), jak się rychło okaże, pół Hiszpana, pół Anglika. Wściekły Peter (myśli nawet o morderstwie) odnajduje najpierw dowody zdrady, a potem samego kochanka. Podchodzi go umiejętnie, nie ujawniając, kim jest - grywają razem w szachy. Ralph wydaje mu się karykaturą macho, ale Peter nie wie, czy ma go to cieszyć, czy raczej smucić, że Lisa związała się z kimś takim.
Już to krótkie streszczenie sugeruje wyraźnie, że polski tytuł filmu - "Niewinna" - jest niefortunny: albo po prostu kłamie, albo za wiele zdradza. W oryginale rzecz nazywa się tak jak opowiadanie Schlinka.
Co stanowi największą zaletę dzieła Richarda Eyre ("Notatki o skandalu")? Wszystko, co dynamizuje jego akcję - a więc motyw prywatnego śledztwa, namierzania Ralpha, np. w wirtualnej przestrzeni. Temperaturę opowiadania podnosi też obsesja wywołana przez zazdrość: Peter wspomina przeszłość z Lisą, wychwytuje momenty, w których chciała mu coś powiedzieć, lecz szybko się z tego wycofywała. Złe emocje zdradzanego męża mają jeszcze dodatkowe piętro - zawiódł się on również na córce Abigail, to znaczy nie podoba mu się facet, którego sobie wybrała.
Niejako przy okazji "Niewinna" sprawdza się w roli lekcji adaptowania literatury dla kina. Przeczytawszy tekst Schlinka, można śledzić, jak scenarzyści zmieniają go, by stał się atrakcyjniejszy ekranowo, i jak go uwspółcześniają. W opowiadaniu Lisa jest skrzypaczką, w filmie - projektantką obuwia. U Schlinka rzecz dzieje się w smutnych Niemczech, u Eyre wędrujemy między Anglią, Mediolanem i jeziorem Como. W książce Ralph pisze do Lisy listy, w filmie nagrywa się na komórkę i wysyła e-maile.
A co z aktorstwem? Jest tu przyzwoite, zbyt porządnych wzięto rzemieślników, by mogli zawieść. Psychologicznie jednak całość wydaje się dość wątła i mało oryginalna. Sprowadza się wszak do pytań w rodzaju: czegóż takiego nie mamy w sobie, że ktoś, na kim nam zależy, szuka tego u kogoś innego? albo: dlaczego tak słabo znamy osoby, które uważaliśmy za sobie najbliższe? I kto właściwie jest temu winien?
"Niewinna", reż. Richard Eyre, Wlk. Brytania, USA 2008