http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jesień do słuchania na kompaktach

Robert Sankowski
2010-08-07, ostatnia aktualizacja 2010-08-06 21:33

Jakie płyty przywitają nas po wakacjach? Kto jest już gotowy z nowym materiałem, a kto jeszcze siedzi w studiu i wciąż szlifuje swoje piosenki?

Iron Maiden
Fot. Darz Mol na licencji GNU Free Documentation License: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:GNU_Free_Documentation_License
Iron Maiden
Kid Rock
Kid Rock
50 Cent
50 Cent
Koniec wakacji to w branży fonograficznej gorący okres. W kilka jesiennych miesięcy potrafi ukazać się więcej tytułów niż przez resztę roku. Ten wydawniczy boom ma swoją logikę - trwa do Bożego Narodzenia, gdy premierowe materiały zaczyna wypierać ze sklepów zalew składanek, płyt z największymi hitami i albumów z kolędami. Wiadomo, pomysł na gwiazdkowy prezent jak znalazł.

Zanim jednak pomyślimy o podarunkach pod choinkę, warto wybrać się do sklepów płytowych już latem. Co sprytniejsi i odważniejsi wykonawcy próbują wyprzedzić jesienny wysyp premier. Wydają płyty jeszcze w wakacje. Może i fani mniej interesują się w tym czasie nowościami. Ale przynajmniej jest pewność, że nasz nowy tytuł nie utonie wśród dziesiątek innych premier.

W tym roku tym tropem poszło kilku znanych wykonawców. Już za kilka dni na sklepowych półkach pojawi się najnowszy album kanadyjskiej formacji Arcade Fire "The Suburbs". Mieszający indie rock z folkiem zespół spróbuje przebić ogromny sukces swojego poprzedniego wydawnictwa "Neon Bible". Grupa zapowiada, że jej nowy materiał będzie połączeniem Neila Younga z Depeche Mode.



Na połowę sierpnia kolejną, piętnastą już w swojej dyskografii płytę studyjną zapowiadają również weterani heavy metalu z Iron Maiden . Longplay nosić będzie tytuł "The Final Frontier", trwa ponad 76 minut i jest najdłuższym nagranym w studiu materiałem w historii formacji.



Również jeszcze w sierpniu przypomną o sobie łącząca pop z muzyką klubową brytyjska wokalistka Sophie Ellis-Bextor oraz amerykańscy weterani alternatywnego metalu Helmet , a Katy Perry spróbuje nam udowodnić nowym albumem, że sukces jej poprzedniej płyty nie był tylko jednorazowym kaprysem publiczności. Prawdziwy ruch w interesie zacznie się jednak dopiero z początkiem września. Już w pierwszym tygodniu tego miesiąca przekonamy się, na ile trafne były przewidywania BBC, które na początku roku upatrywało w manchesterskim elektronicznym duecie Hurts jednego z kandydatów do tytułu odkrycia sezonu. Jeśli sądzić po promujących debiut grupy "Happiness" singlach "Wonderful Life" i "Better Than Love", faktycznie szykuje się nam spore wydarzenie.



Na wrzesień swoje nowe wydawnictwo zapowiada także Kid Rock. Album "Born Free" nie będzie do końca typowym materiałem tego amerykańskiego wokalisty łączącego hip-hop z muzyką rockową. Kid zaprosił do studia sporą grupę gości z zupełnie różnych bajek muzycznych - na płycie usłyszymy między innymi duety z Sheryl Crow i Jayem Z.

Czegoś nowego postanowił spróbować także kontynuujący solową karierę wokalista System of a Down Serj Tankian . Jego nowy album "Imperfect Harmonies" ma być mieszanką jazzowych harmonii i orkiestrowych brzmień. - Mam do dyspozycji całą orkiestrę, więc chcę, aby zabrzmiała ona niczym jedna wielka gitara elektryczna. Chcę zrobić z orkiestrą coś, czego nie zrobił nikt wcześniej - zapowiada buńczucznie w wywiadach.



Aż tak wielkich ambicji nie ma za to chyba Phil Collins. Znany od dawna z miłości do klasycznego soulu i rhythm and bluesa wokalista i perkusista Genesis na solowej płycie - pierwszej od ośmiu lat - zatytułowanej "Going Back" sięga do czarnej muzyki. Album w całości wypełniają covery starych przebojów nagrywanych dla Motown i innych wytwórni promujących soul w latach 60. Wśród piosenek nagranych przez Collinsa jest między innymi legendarne "Papa Was a Rollin' Stone" znane przede wszystkim z brawurowego wykonania grupy The Temptations.



To nie koniec wrześniowych atrakcji. Także w tym miesiącu kolejny album wyda kierowana przez znakomitego producenta Pharrella Williamsa grupa N.E.R.D. Album "Nothing" promuje nagrany wspólnie z Nelly Furtado singel "Hot-n-Fun".



20 września ukaże się nowa płyta Walijczyków z Manic Street Preachers "Postcards From a Young Man". Frontman grupy James Dean Bradfield zapowiada, że longplay będzie "bezwstydnie popowy". Do akcji we wrześniu wraca również grupa Interpol. Płyta zatytułowana po prostu "Interpol" będzie już czwartą pozycją w dyskografii formacji.



Także w tym miesiącu raper Kanye West spróbuje odzyskać zaufanie ortodoksyjnych hiphopowych fanów - po mocno elektronicznej płycie "808s & Heartbreak" jego nowy album "Good Ass Job" ma być powrotem do korzeni.



Przypomną o sobie także inny hiphopowy gwiazdor Diddy (płyta "Last Train to Paris"), numetalowcy z Linkin Park ("A Thousand Suns" wyprodukowane przez Ricka Rubina), a wokalista The Killers Brendan Flowers zadebiutuje albumem solowym "Flamingo".





Ciekawie będzie też w październiku. Na ten miesiąc nowy album zapowiada Elton John. Nie będzie to jednak jego solowe dzieło, ale duet z legendarnym amerykańskim sidemanem Leonem Russellem. - Nie muszę już nagrywać płyt popowych - mówi przy tej okazji brytyjski gwiazdor. Zanosi się więc na sporą niespodziankę.

Wśród płyt, nad którymi praca wciąż trwa, są między innymi nowe wydawnictwa rapera 50 Centa, grup Red Hot Chili Peppers, Portishead i Radiohead.Nadwątlone zaufanie fanów na jesieni spróbują odzyskać The Strokes i Amy Winehouse . W studiu pracują też Madonna, Lenny Kravitz i niemieccy weterani z Kraftwerk. Blisko końca nagrań jest zespół Coldplay . - Mamy kilka zabójczych kawałków - zapewniają muzycy w swoim blogu. Nowy materiał kończą też Fleet Foxes. Bohaterowie jednej z największych sensacji muzycznych ostatnich lat chcą podobno na nowej płycie pójść w kierunku bardziej psychodelicznego brzmienia. Na publikację czeka nowy album Beastie Boys "Hot Sauce Committee, Pt. 1". Pierwotnie miał się ukazać w ubiegłym roku, ale plany pokrzyżowała choroba nowotworowa jednego z muzyków - Adama "MCA" Yaucha. Także na jesieni doczekamy się najprawdopodobniej nowego dzieła U2 "Songs Of Ascent". Ten album to efekt tej samej sesji, na której powstało "No Line On The Horizon". - Zrobiliśmy płytę, która będzie łamać serca, bardziej medytacyjną i refleksyjną, ale nie bezbarwną. Będzie bardzo nastrojowa, trochę jak "Kind Of Blue" Milesa Davisa. Utwór Johna Coltrane'a "A Love Supreme" też może być punktem odniesienia. Chodzi o miejsce, jakie zajmują one w życiu ludzi. Ja na przykład zdejmuję buty, gdy ich słucham - mówił o tym materiale w rozmowie z magazynem "Rolling Stone" w typowym dla siebie stylu Bono.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':