Gitarzysta Tim Sparks, który po raz pierwszy przyjedzie do Polski, będzie gwiazdą czwartego Tzadik Poznań Festival
Pomysłem na ten festiwal (od dziś do 1 sierpnia) jest prezentowanie artystów nagrywających dla kultowej wytwórni Tzadik oraz twórców bliskich jej estetyce. Nagrywają dla niej m.in. John Zorn (właściciel oficyny) z zespołem Masada, Jamie Saft, Uri Caine, Marc Feldman, La Mar Enfortuna czy trio Rashanim, którzy występowali na poprzednich edycjach Tzadika. Specjalnością festiwalu jest wynajdywanie nowych, oryginalnych miejsc na koncerty. W pierwszej edycji artyści grali m.in. w dawnej poznańskiej synagodze (dziś jest tam pływalnia). W tym roku galowe koncerty zaplanowano na dziedzińcu Muzeum Archeologicznego. Specjalny, zatytułowany "Rondele - kołysanki na wieczny sen" odbędzie się na podwórku kamienicy przy Dominikańskiej 3. Lena Piękniewska i Maciej Filipczuk, skrzypek znany z Lautari czy Transkapeli, spróbują wskrzesić życie w dzielnicy żydowskiej w Poznaniu.
Gwiazdą festiwalu będzie Tim Sparks, który na płycie "Masada Guitars" razem z Billem Frisellem i Markiem Ribotem wykonywał kompozycje Zorna. Ma na koncie kilka świetnych autorskich płyt dla Tzadika, m.in. "Tanz" i "Little Princess" z Gregiem Cohenem i Cyro Baptistą. Najbardziej osobistym dziełem Sparksa jest solowa płyta "Neshamah" i ten materiał zabrzmi zapewne podczas pierwszego dnia festiwalu. Dzień później w tym samym miejscu Sparks skrzyżuje instrumenty z innym gitarzystą - Raphaelem Rogińskim. Ten ostatni w niedzielny wieczór ze swym zespołem Cukunft zagra z kolei z akordeonistą Yves'em Weyhem.