Nic dziwnego, że fascynują się Brunonem Schulzem i kinem Wojciecha Jerzego Hasa (zrealizowali m.in. słynną "Ulicę Krokodyli", dla której Schulz był tylko pretekstem) - ich filmy to właściwie animowane sny, szalone
podróże po podświadomości i kulturowych symbolach, olśniewające wizualnie eseje oparte na paradoksach: piękno i brzydota, życie i śmierć, księgi i świat przypominający zacinającą się maszynę.
Znana jest słabość braci Quay do Polski, gdzie bywają zresztą często - ich ostatni projekt to zrealizowana na bazie noweli Stanisława Lema "Maska": połączenie, jak mówią sami twórcy, "historii miłosnej i horroru", czyli opowieść o maszynie w skórze pięknej kobiety polującej na państwowego urzędnika. Podczas festiwalu odbędzie się też premiera książki "Trzynasty miesiąc. Kino braci Quay", która jest zapisem rozmów, jakie z reżyserami przeprowadzili
Kuba Mikurda i Michał Oleszczyk.