Rozmowa z Jarosławem Hasińskim* prezesem Polskiego Radia Donata Subbotko: Na początek gratulacje - po raz pierwszy w 85-letniej historii Polskiego Radia jego jednostka - Program 2 - zdobyła drugie miejsce na liście EBU, przedstawiając najbardziej atrakcyjną ofertę koncertową w 2009 r. Dwójka pokonała m.in. radiofonię niemiecką i francuską, lepsze jest tylko BBC. Jarosław Hasiński: Faktycznie wyprodukowaliśmy dużo znakomitych koncertów, głównie muzyki poważnej. To jednak duży wysiłek finansowy.
Czy to była ostatnia nagroda zdobyta przez Program 2? Bo na rok 2010 przyznał pan "Dwójce" tak mało pieniędzy, że nie ma już z czego płacić ludziom tworzącym audycje ani w nich występującym, nie mówiąc o nagrywaniu koncertów. - Jak dotąd pracownicy Programu 2 nie muszą martwić się o pensje. Polskie Radio ze względu na spadek wpływów abonamentowych nie ma pieniędzy na działalność producencką w dotychczasowym zakresie. Liczymy jednak na wsparcie ministra kultury, które nie ma być dodatkowym bonusem, ale pomocą dla Programu 2. W grę wchodzi parę milionów złotych.
2 mln zł od ministra miały być przeznaczone na produkowanie nagrań wspólnie z Narodowym Instytutem Audiowizualnym. - Radio jest biedne. Bierze się nas teraz pod pręgierz i mówi, że oto niedobre Polskie Radio, bo nie inwestuje w kulturę. Ale to posłowie w Sejmie o tym zdecydowali, naciskając guzik przy ustawie abonamentowej zmniejszającej wpływy z abonamentu.
Nie mówię, że ponosi pan winę za mały budżet Polskiego Radia, tylko że nierówno dzieli pan to, co ma - choć zostając prezesem, zapowiadał pan, że "bieda będzie dzielona równo". - I tak jest.
To dlaczego "Dwójka" dostała siedem razy mniej na honoraria dla pracowników niż Program 1, cztery razy mniej niż Program 3, a nawet prawie trzy razy mniej niż Radio Euro? W 2008 r. Program 2 miał na to 2,7 mln zł, a teraz niewiele ponad 500 tys. Z honorariami dla współpracowników jest podobnie. Tymczasem tworzenie audycji to prawdziwa działalność anteny. - Zarząd nie ingeruje w to, ile pieniędzy z budżetu idzie na honoraria, to leży w gestii dyrektorów anten. Różnica między budżetami "Jedynki", "Dwójki" i "Trójki" nie jest tak duża i wszystkie mają do dyspozycji środki mniejsze niż rok temu.
Ale Program 2 utrzymuje ze swojego budżetu jeszcze Polską Orkiestrę Radiową, Orkiestrę Kameralną PR i Chór PR, a dostał trzy razy mniej pieniędzy niż w zeszłym roku - mimo że już wtedy dziennikarze protestowali, emitując 8 lipca świergot ptaków. - To nie jest ścisła informacja. Każdy z zespołów artystycznych Polskiego Radia ma swój własny budżet.
Jednak na działalność tych zespołów idzie ok. 30 proc. budżetu "Dwójki". - Oczywiście przy wielu projektach zespoły współpracują z Programem 2, na który z tego tytułu spływają zobowiązania finansowe. Zapewniam jednak, że funkcjonowanie "Dwójki" nie jest zagrożone, choć zajdą tam zmiany. Chcemy m.in. doprowadzić do prezentowania ambitnej muzyki, w tym poważnej, znacznie zmniejszając przy tym procent własnej produkcji. Po prostu nie mamy już na to pieniędzy.
2. miejsce na liście EBU "Dwójka" zawdzięcza właśnie produkcji koncertów. Można z tego zrezygnować, ale straci na tym cała kultura, a od czego są radia publiczne? - Nie mam z czego przesunąć środków na "Dwójkę" - komu mam zabrać? Proszę też pamiętać, że mamy Rok Chopinowski i jak dotychczas dotrzymujemy wszelkich zobowiązań, także tych związanych z produkcją. Generalnie chcemy ją ograniczyć - tego się nie wypieram. Będziemy raczej więcej brali z EBU, niż - jak dotychczas - dawali. Słuchacz nie straci, jeśli posłucha np. Londyńskiej Orkiestry Symfonicznej. Nic złego się nie wydarzy, a podejrzewam, że słuchalność wzrośnie.
Porównajmy Program 2 z RMF Classic: obie anteny prezentują klasyczną muzykę, ale RMF Classic - mając dużo mniejszy zasięg i siłę nadajników - ma większą słuchalność niż "Dwójka", czyli coś tu nie gra.
Wysoka kultura jest elitarna, a na "Dwójkę" robi się moda - jej słuchalność skoczyła prawie dwukrotnie: wynosi 0,9 proc., a w latach 2007-08 było to 0,5 proc. - Właśnie analizujemy program i wie pani, co tak naprawdę podnosi słuchalność? Okazuje się, że najlepsza, wyselekcjonowana
muzyka puszczana z płyty.