CSW w Toruniu, nowoczesna budowla w centrum miasta, to pierwsze z serii centrów sztuki współczesnej, które mają być zbudowane w Polsce w ramach programu ministra kultury "Znaki czasu". Otwarte dwa lata temu prowadzone jest merytorycznie przez Joannę Zielińską, kuratorkę z Krakowa. Do największych sukcesów CSW w Toruniu należy wyjście na arenę międzynarodową, czyli takie wystawy jak otwierająca działalność Centrum wystawa sztuki współczesnej z kolekcji Thyssen-Bornemisza, "Nie patrz prosto w słońce" - wystawa dzieł sztuki południowoamerykańskiej z kolekcji Daros w Szwajcarii albo doskonała wystawa o pamięci i zapominaniu "Przeszłość jest obcym krajem". Obecnie trwa tam wystawa "Nie śpią tylko duchy", która przyjechała do CSW w Toruniu z galerii w Dortmundzie.
Wystawę Azorro zatytułowano przewrotni "Idealna wystawa". Azorro to grupa artystów polskich, choć nazwa może być myląca. Powstała w 2001 r. i przez dziesięć ostatnich lat dostarczała publiczności wyrafinowanego materiału w postaci krótkich filmów, które w sposób błyskotliwy uderzały w obiegowe sądy, przyzwyczajenia, banały i komunały. Oskar Dawicki, Igor Krenz, Wojciech Niedzielko i Łukasz Skąpski w takich filmach, jak "Czy artyście wszystko wolno", "Wszystko już było", "Rodzina" uprawiali poetykę absurdu oraz swego rodzaju publicystykę, bo stawali w opozycji do uznawanej za politycznie poprawną tzw. sztuki krytycznej. Byli krytyczni wobec sztuki krytycznej, co było rzadkością, zwłaszcza że nie atakowali jej ani z prawa, ani z lewa, tylko na ukos. Przykładem może być film "Rodzina", w którym tytułowa rodzina siedzi w "livingu" przed telewizorem, ogląda sprawozdanie z rozdania Nagrody Turnera i zastanawia się, do ilu doliczył już Roman Opałka i w jakich kolekcjach znajduje się "Lego" Zbigniewa Libery, a dzieci lepią z plasteliny "Piramidę zwierząt" i rysują "Czarny kwadrat".
Do najlepszych filmów grupy należy "Wszystko już było" , w którym artyści wyliczają sposoby, na jakie można wykonać dzieło sztuki i dochodzą do wniosku, że nic nowego już raczej wymyślić się nie da, ale tego filmu na wystawie nie ma i słusznie. To tylko sygnał, że Azorro już nie jest awangardą. To film muzealny, zobaczymy go wchodząc dziś na ekspozycję sztuki XX w. zarówno Muzeum Sztuki w Łodzi, jak i Muzeum Narodowego w Krakowie.
Jednak wystawa nie jest tylko nostalgicznym powrotem do przeszłości. CSW w Toruniu udało się wyprodukować nowe filmy, wśród nich brawurowy "Ostatni film", na którym znana nam czwórka spotyka się na placu pod Pałacem Kultury w Warszawie tylko po to, żeby się pokłócić i rozstać. Miejsce jest symboliczne - obok rozbieranych Kupieckich Domów Towarowej oznaczonych banerami firmy "Kruszer". W przyszłości ma tam wyrosnąć Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Artyści spotykają się przy kupce śniegu, aby omówić dalszą strategię działania. Niestety, zaczyna się wypominanie, dzielenie włosa na czworo, wreszcie dochodzi do kłótni, ktoś kopie nogą w śnieg, rozstanie. Nie musimy koniecznie wysnuwać prawdy z tej fikcji, choć ta fikcja na pewno wysnuta jest z jakiejś prawdy. Film to komentarz do plotek o rozbiciu grupy, ale ma też wymiar uniwersalny - pokazuje niemożność porozumienia w ogóle. Niezależnie od tego, czy to prawda, że Azorro się rozstają, pierwsi wpadli na pomysł, że można takie wydarzenie sfabularyzować i uczynić częścią własnej historii. Normalnie śledzi się raczej powstanie grup, tutaj mamy szansę zobaczyć rozpad. Jeśli historia sztuki awangardowej skupiona jest na micie założycielskim, tu mamy mit destrukcyjny, zamiast wielkiego początku - żenujący zjazd. Co zresztą znów, jak w ich najlepszych pracach, odnosi się do tzw. rzeczywistości zewnętrznej, bo czyż w publicznym dyskursie nie dominuje dziś idea pracy zespołowej? Ciągle słyszymy, że powinniśmy robić coś wspólnie i działać razem, a cele też mamy takie same, bo chodzi nam przecież o wspólną sprawę. Nawet wybory odbywają się dziś pod niemożliwym do zrealizowania hasłem narodowego pojednania. Kłótnia Azorro ma z tego powodu wymiar niemal kataraktyczny.
Jeśli to prawda, że się rozstają, być może w dobrym momencie powiedzieli: "pa". Nie ma nic gorszego niż grupa, która jest ze sobą tylko z powodów wizerunkowych. Jak wiadomo rozstania to są wypadki smutne, ale jednak nie śmiertelne.
"Idealna wystawa". Supergrupa Azorro, CSW w Toruniu, kuratorka Joanna Zielińska, 21 maja - 26 września
Źródło: Gazeta Wyborcza