http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wizyta u elektryka Wałęsy

Dorota Karaś, Jowita Kiwnik
2010-05-07, ostatnia aktualizacja 2010-05-06 17:51

Na wytartym blacie oliwiarka i amperomierz, w szafkach - kable oraz niedopałki. Grzegorz Klaman odtworzył i udostępnił zwiedzającym warsztat, w którym pracował Lech Wałęsa w Stoczni Gdańskiej.

ZOBACZ TAKŻE
Przez ostatnie lata służył jako narzędziownia, z której korzystali pracownicy stoczni. To wciąż żywa część zakładu, bo w sąsiedztwie znajdują się m.in. warsztat hydrauliczny, szatnie i "śniadalnia", gdzie je się posiłki. Grzegorz Klaman - szef Instytutu Sztuki "Wyspa", który również działa na terenie stoczni - postanowił warsztat Wałęsy zrekonstruować. Będzie jednym z przystanków Subiektywnej Linii Autobusowej. To inny projekt Klamana - wycieczki "ogórkiem" (czyli jelczem 043) po stoczni, podczas których przewodnikami są dawni jej pracownicy.

Klaman: - Nie chciałem tworzyć izby pamięci, chodziło mi o pokazanie Wałęsy w momencie, gdy z robotnika stawał się liderem "Solidarności". Część sprzętów, które można tu w tej chwili oglądać - stoły czy szafki na narzędzia - udało mi się uratować od złomowania niemal w ostatniej chwili. To metalowe stoły, zlew, wysłużone krzesła. Na blacie leżą narzędzia, a obok zaschnięty kwiatek. W niedomkniętych szafkach - kable i niedopałki. Na środku stoi wózek akumulatorowy. Dwa robotnicze stoły ze stoczni Klaman pokaże w czerwcu w Sztokholmie. Poprosiło go o to Muzeum Nobla, które organizuje wystawę poświęconą Wałęsie i zgodziło się, by ekspozycja była niezwykła - stoły zostaną wbite w muzealną ścianę. W ubiegłym roku na sierpniowe wycieczki po stoczni "ogórkiem" chętnych było więcej niż miejsc. Autobus zatrzymywał się m.in. przy Sali BHP, gdzie podpisywano Porozumienia Sierpniowe, koło budynków starej Stoczni Cesarskiej i niedaleko muru, przez który skakał Wałęsa. Teraz, dzięki dofinansowaniu miasta, autobus ma kursować przez cały sezon dwa razy dziennie. Bilety - 10 i 5 zł.

Lech Wałęsa pracował w Stoczni Gdańskiej od 1967 r. na stanowisku elektryka okrętowego. Zwolniono go z pracy w 1976 r. za wyrażanie negatywnych opinii o kierownictwie zakładu. Wrócił po internowaniu w 1983 r. na stanowisko elektryka i zajmował je formalnie do 1990 r. Po prezydenturze jeszcze raz pojawił się w stoczni na kilka dni jako zwykły robotnik.

Wałęsa był na otwarciu warsztatu w sobotę, obejrzał narzędzia leżące na stole. - Rzeczywiście tu pracowałem, a wcześniej parę metrów dalej, na W-4 - mówił. Warsztat będzie czynny do 12 września.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Whitney Houston nie żyje

Mariah Carey, Alicia Keys, Rihanna, Justin Bieber - największe gwiazdy muzyki mówią dziś i piszą, że Whitney Houston była dla nich wzorem i inspiracją