http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Odra" dla Grochowskiej

Magda Piekarska
2010-03-12, ostatnia aktualizacja 2010-03-12 13:22

Tegoroczną nagrodę miesięcznika "Odra" otrzyma Magdalena Grochowska, za tom "Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu"

Redakcja i rada artystyczna wrocławskiego miesięcznika postanowiła wyróżnić autorkę za "rzetelny i wszechstronny portret jednej z najważniejszych postaci XX wieku na tle sporów toczących się na emigracji i w kraju o kształt powojennej Polski". Nagroda "Odry" jest przyznawana od 1961 roku. W gronie jej laureatów są m.in.: Stanisław Lem, Tadeusz Różewicz, Wisława Szymborska, Hanna Krall, Tymoteusz Karpowicz, Jan Miodek i Janusz Degler, Olga Tokarczuk.

Magdalena Grochowska to reporterka "Gazety", laureatka nagrody Grand Press, autorka m.in. książki "Wytrąceni z milczenia", zbioru portretów niepokornych przedstawicieli elity intelektualnej PRL. W przypadku "Jerzego Giedroycia" tytuł tomu jest mylący - to nie biografia twórcy paryskiej "Kultury", a raczej reporterska opowieść o środowisku skupionym wokół niego i pisma, które redagował przez 53 lata. A także o gronie jego twórców i sile promieniowania "Kultury" na polskie i emigracyjne środowiska intelektualistów. To przez pryzmat postaci Józefa Czapskiego, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, Zofii i Zygmunta Hertzów, Czesława Miłosza, Konstantego Jeleńskiego, Juliusza Mieroszewskiego i innych Grochowska buduje portret Giedroycia.

I usiłuje przy okazji przebić niewidzialny mur, jaki wokół siebie stworzył - mniej lub bardziej świadomie budując sobie pomnik już za życia, kiedy publikacje o nim były opatrzone tytułami: "Autorytet bez skazy", "Redaktor przez wielkie R", "Gwiazda wytrwałości". Po śmierci nekrologi były jeszcze bardziej pompatyczne - pisano, że zmarł "Wizjoner, Drogowskaz, Patriota, Autorytet Moralny, Wielki Polak, Europejczyk". Grochowska nie próbuje podważać zasadności tych określeń, ale podejmuje - z pomocą swoich bohaterów - kolejne polemiki z Giedroyciem. Nie buduje mu pomnika, stawia pytania o słuszność politycznych diagnoz, o pozycję dyktatora, który z Maisons-Laffitte próbował sterować wyzwoleniem Polski spod komunistycznego jarzma.

Czy jej się udaje? Jej Giedroyc to Giedroyc wielokrotny - oglądany z różnych stron, analizowany pod kątem poglądów i relacji z bliskimi sobie ludźmi. A jednocześnie wciąż pozostający wielką, nieodkrytą do końca tajemnicą.

Niewiele w tej książce życia prywatnego, którego Giedroyc - jeśli mu wierzyć - właściwie nie miał. Całą energię zużywał na "Kulturę" i Instytut Literacki. Być może stąd też pomysł, żeby jego historię spleść z losami współpracowników. Efekt jest znakomity - 600-stronicową książkę Grochowskiej, uzupełnioną o kalendarium kręgu "Kultury" i biogramy ludzi z nim związanych, czyta się niemalże jednym tchem.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Chcesz iść na mecz? Idź do kina

Łatwiej chyba polecieć na Marsa niż dostać się na mecz naszej reprezentacji

Ale POleciało

PO ma najgorsze notowania i najmniejszą przewagę nad PiS od wygranych wyborów. Tych z 2007 r. - pokazuje sondaż TNS OBOP. Urosły słupki PiS, Ruchu Palikota i SLD

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W piątek z ''Gazetą'':

  • Gazeta Telewizyjna