http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przecież kupiliśmy dobrą recenzję

Bartosz Węglarczyk
2010-03-11, ostatnia aktualizacja 2010-03-10 23:20

W kochającym procesy sądowe Hollywood o tej sprawie od dwóch dni rozmawiają niemal wszyscy. Reżyser i producent "Iron Cross" - ostatniego filmu zmarłego ponad rok temu gwiazdora lat 80. Roya Scheidera - domaga się w sądzie odszkodowania od pisma "Variety" za... złą recenzję!


Fot.Krzysztof Karolczyk / AG
"Variety" to znane nie tylko w USA pismo zajmujące się przemysłem filmowym. Na jego łamach producenci filmów wykupują reklamy, które mają im pomóc w promocji i zdobywaniu poparcia wśród członków Akademii Filmowej (Oscary), Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej (Złote Globy) i innych organizacji przyznających nagrody filmowe.

Calibra Pictures - firma należąca do producenta i reżysera "Iron Cross" - skarży "Variety" o złamanie kontraktu, zaniedbanie, oszustwo, defraudację i nieuczciwe praktyki biznesowe. Wszystko z powodu opublikowanej w grudniu recenzji, w której czytamy, że "Iron Cross" zostanie zapamiętany jako "nudny łabędzi śpiew Scheidera i nic więcej".

Pół roku wcześniej Calibra podpisała z "Variety" umowę na 400 tys. dol. Pismo miało opublikować serię reklam filmu, rozesłać do członków Akademii Filmowej i krytyków DVD ze zwiastunem, a także zorganizować pokaz w ramach prowadzonego przez gazetę prestiżowego klubu filmowego. Biuro reklamy gazety twierdziło również, że "Variety" będzie zabiegać o nominacje do Oscara dla filmu.

Producent uważa, że promowanie jego filmu przez gazetę oznacza również opublikowanie pozytywnej, wręcz entuzjastycznej recenzji. W pozwie twierdzi, że to właśnie "Variety" zabiło szanse "Iron Cross" na nominację do Oscara (w rzeczywistości film jest tak kiepski, że do dziś ma kłopot ze znalezieniem dystrybutora).

Wydawca "Variety" ostrzega, że wyrok w sprawie "Iron Cross" może diametralnie zmienić stosunki między reklamodawcą a gazetą. Jeśli bowiem sędzia przyzna rację Calibra Pictures - a w USA precedensowe wyroki są uznawane przez większość sądów tej samej instancji za obowiązującą wykładnię prawa - będzie to oznaczać, że płacąc za reklamę, reklamodawca automatycznie zyskuje wpływ na zawartość merytoryczną pisma.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 23 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    37 głosów