„Nic nie czujê, dziwne, w takiej chwili powinno siê co¶ czuæ. To nie uczucie, ale antyuczucie” - powtarzaj± kolejni bohaterowie „Tañca »Delhi «”, najnowszej sztuki Iwana Wyrypajewa napisanej specjalnie dla Teatru Narodowego. Z³o¿ony z siedmiu miniatur spektakl w ca³o¶ci zbudowany jest na tym wra¿eniu niestosowno¶ci, niedopasowania, przesuniêcia.
To antymelodramat, w którym najbardziej banalne sytuacje (mi³o¶æ szczê¶liwa/nieszczê¶liwa, matka umieraj±ca/choleryczna, ¿ona kochana/porzucana) prezentowane s± w jêzyku podnios³ym i sztucznym. Kolejne czê¶ci przekre¶laj± siê wzajemnie, jakby kpi±c z ³atwowierno¶ci widza, na zasadzie: "Naprawdê uwierzyli¶cie w tamt± wersjê historii? To zobaczcie, ¿e mog³o byæ zupe³nie inaczej...".
Wra¿enie wielkiego oszustwa pog³êbiaj± celowe anachronizmy, zgrzyty i b³êdy. Ubrane zgodnie z przedwojenn± mod± postaci rozmawiaj± swobodnie o wspó³czesnych realiach. Filmowa muzyka cichnie nagle w po³owie sceny, jakby kto¶ ¼le wymierzy³ czas utworów albo zbyt leniwie zmienia³ p³yty za kulisami. Ta sama kwestia powraca po przerwie w ustach innego bohatera, te same, fundamentalne dramaty wêdruj± miêdzy nimi jak drobna moneta. Wyrypajew jako ekspert od brechtowskiego "efektu obco¶ci" da³ siê poznaæ ju¿ przy okazji "Lipca" (warszawski Teatr na Woli). Umie¶ci³ wówczas monolog starego, psychopatycznego ludo¿ercy w ustach Karoliny Gruszki. Patrz±c na eteryczn± dziewczynê wy¶piewuj±c± hymny o przegryzaniu têtnic, ka¿dy z widzów mia³ okazjê do¶wiadczyæ przez chwilê schizofrenii.
„Taniec »Delhi «” to propozycja dla tych, którzy chcieliby poznaæ kolejny rodzaj szaleñstwa: nie schizofreniê tym razem, ale do¶wiadczenie autystycznego geniusza matematycznego, któremu jaki¶ z³o¶liwiec zleci³ napisanie sztuki o mi³o¶ci. Mamy wiêc zbiór skoñczony sze¶ciu postaci: tancerka Katia (Karolina Gruszka), jej ukochany Andriej (Pawe³ Paprocki), jej matka Alina Paw³owna (Aleksandra Justa), krytyczka baletu (Beata Fudalej), pielêgniarka (Agata Buzek), ¿ona Andrieja Olga (Kamilla Baar). Mamy zbiór - jednoelementowy - miejsc: poczekalniê szpitala.
Ze zbioru "uczucia i do¶wiadczenia egzystencjalne" wybieramy sobie elementy podzbioru "mi³o¶æ, ból, wina, ¶mieræ, wspó³czucie". Teraz wystarczy kilka permutacji, kombinacji, przekszta³ceñ, z³o¿eñ, transpozycji... I powstaje siedem struktur ca³kowicie logicznych, ale pozbawionych aury, atmosfery, magii. Aktorzy wyznaj± sobie mi³o¶æ, jakby t³umaczyli dowcip, dbaj±c bardziej o gramatyczn± poprawno¶æ ni¿ psychologiczne prawdopodobieñstwo. Graj± hieratycznie, z emfaz± nie do pomy¶lenia nawet dla niemego kina, to znów ca³kowicie p³asko. Na zastawion± szpitalnymi meblami scenê wchodz± jak na wybieg dla modelek. Nazbyt siê spiesz±, nazbyt rytmizuj±. Dok³adno¶æ, z jak± Karolina Gruszka powiela za ka¿dym razem te same s³owa i gesty, wydaje siê nieludzka. Agata Buzek utrzymuje swoj± "pielêgniarkê" na granicy miêdzy komedi±, horrorem a spotem reklamowym.
A jednak. Z tych zimnych, precyzyjnych konstrukcji (do których zamiast recenzji pasowa³by raczej zapis macierzowy) p³ynie co¶ lekkiego, ciep³ego, wzruszaj±cego. Jaka¶ têsknota za zdolno¶ci± odczuwania. Gdy kolejna p³aska, wyprana z emocji figura opowiada o Tañcu "Delhi" - niezwyk³ym tañcu, w którym Katia zawar³a ponoæ ca³e cierpienie i nadziejê ludzko¶ci - czuæ tê têsknotê wyra¼nie, bole¶nie, dojmuj±co. Tañca nie obejrzymy. Ale zapa³, z jakim te mechaniczne persony opowiadaj± o nim, wyzwala pragnienie, by taki taniec istnia³.
Iwan Wyrypajew nie przekona³ polskiej publiczno¶ci swoimi filmami („Euforia”, „Tlen”), ale w teatrze pozostaje zjawiskiem interesuj±cym, obcym, egzotycznym. Ciê¿ar refleksji „Tañca »Delhi «” nie jest mo¿e pora¿aj±cy. Tak¿e nie wszyscy aktorzy odnajduj± siê w tej konwencji, spektakl momentami przypomina nieudany egzamin z etiud aktorskich. Opowiadaj±c na zimno o „antyuczuciach”, twórcy dotykaj± jednak czego¶ miêkkiego i prawdziwego.
„Taniec »Delhi «”, tekst i re¿. Iwan Wyrypajew, prze³. Karolina Gruszka, scen. Margarita Ablajewa, choreografia Leszek Bzdyl, wystêpuj±: Karolina Gruszka, Kamilla Baar, Beata Fudalej, Agata Buzek, Aleksandra Justa, Pawe³ Paprocki, Teatr Narodowy w Warszawie, premiera 5 marca
¬ród³o: Gazeta Wyborcza