http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Scorsese o Bigelow: Jestem jej fanem od wielu lat. Jest dobra. Jest naprawdę dobra

J.SZ.
2010-03-09, ostatnia aktualizacja 2010-03-08 22:14

Można się spierać, czy Kathryn Bigelow jest wielką reżyserką, ale na pewno jest reżyserką wysoką (182 cm)

Kathryn Bigelow
Fot. MARIO ANZUONI REUTERS
Kathryn Bigelow
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Jako pierwsza kobieta w historii dostała Oscara za reżyserię, tyle że filmu męskiego - w "The Hurt Locker. W pułapce wojny" opowiada wszak o saperach na wojnie w Iraku. Z jednej strony Bigelow mówi z pokorą: To jest prawdziwa historia o odwadze i bohaterstwie. Ci faceci mają praktycznie najniebezpieczniejszą pracę na świecie. Z drugiej dodaje jednak złośliwie: Małym parszywym sekretem wojny jest to, że mężczyźni ją lubią. Staram się odkryć dlaczego. O sytuacji kobiet w branży filmowej Bigelow mówi: Jeśli jest jakiś opór przeciwko kobietom robiącym filmy, to zdecydowałam się ignorować tę przeszkodę z dwóch powodów: po pierwsze, nie mogę zmienić mojej płci, po drugie, odmawiam zaprzestania robienia filmów.

Bigelow pochodzi z Kalifornii. Studiowała film na Columbia University, uczęszczała też do California Institute of the Arts. Jest zdolną malarką. Mówi, że uznała kino za wypowiedź artystyczną, oglądając, w latach 70. krwawą "Dziką bandę" Sama Peckinpaha.

Jej pierwszym filmem był szkolny "The Set Up" (1978), o uwodzicielskim uroku przemocy, w którym dwóch facetów bije się w ciemnej alei, a na ścieżce dźwiękowej dwóch profesorów analizuje filozofię tego, co oni robią. Potem był "The Loveless" (1982) z nieznanym wówczas Willemem Dafoe, o gangu motocyklowym, i "Blue Steel" (1989) z Jamie Lee Curtis w roli nowojorskiej policjantki ścigającej seryjnego mordercę. Przełom w karierze Bigelow stanowiło "Na fali" (1991, zysk 83 mln dol.) o początkującym agencie FBI (Keanu Reeves) przenikającym do gangu rabującego banki, którego członkowie w wolnych chwilach są surferami. Agent zaprzyjaźnia się z przywódcę gangu o zmysłowej ksywce "Bodhi" (Patrick Swayze).

Martin Scorsese mówi o Bigelow: Jestem jej fanem od wielu lat. Jest dobra. Jest naprawdę dobra.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

FBI prześwietliło Jobsa

W 1991 roku administracja prezydenta George'a Busha seniora rozważała zatrudnienie Steve'a Jobsa. FBI sprawdziło wtedy dokładnie Jobsa, a teraz upubliczniło tamte informacje

Obama walczy o pigułkę

Nawet niektórzy demokraci nie zgadzają się z rozporządzeniem prezydenta Baracka Obamy, które zmusza pracodawców do zapewnienia pracownikom darmowej antykoncepcji

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W sobotę z ''Gazetą'':

  • Wysokie Obcasy