http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czego się spodziewać po letnich festiwalach 2010

Robert Sankowski
2010-03-05, ostatnia aktualizacja 2010-03-04 19:14

OFF się przeprowadza, Węgorzewo zamienia w Seven, Jarocin obchodzi 30. urodziny, a Open'er tradycyjnie sypie gwiazdami

ZOBACZ TAKŻE
Organizowany przez Artura Rojka OFF Festival (5-8 sierpnia) przenosi się z parku Słupna w Mysłowicach do Katowic. Niestety, to nie efekt rosnącej z roku na rok popularności muzyki alternatywnej - OFF stał się ofiarą konfliktu pomiędzy prezydentem Mysłowic a lokalnymi radnymi. Spory o to, czy festiwal promuje miasto i - co za tym idzie - powinien otrzymywać dofinansowanie z miejskiej kasy, pojawiły się przy okazji jego ubiegłorocznej edycji. Problem powrócił w tym roku - i radni ostatecznie wykreślili OFF z budżetu miasta.

Nowym terenem festiwalowym - prawdopodobnie na dłużej, bo OFF podpisał z Katowicami umowę o współpracy do 2016 roku - będzie parkowy kompleks rekreacyjny Dolina Trzech Stawów. To tu w drugi weekend sierpnia zagrają m.in. legenda brytyjskiej alternatywy The Fall, hiphopowa awangarda z Nowego Jorku Anti-Pop Consortium, reaktywowane na tę okazję gwiazdy polskiej sceny niezależnej Lenny Valentino i Something Like Elvis oraz reprezentanci światowej elektroniki (m.in. Fennesz i Matmos) w specjalnym programie zainspirowanym muzyką Chopina.

Zmienia się również festiwal w Węgorzewie (8-11 lipca). W tym roku po raz pierwszy organizowana od wczesnych lat 90. impreza (której wróżono przyszłość „nowego Jarocina”) odbędzie się pod nowym szyldem Seven Festival Music & More. Za zmianą nazwy idą ambitne plany - koncerty trwać będą aż cztery dni (zagrają m.in. brazylijska gwiazda metalu Sepultura, Hey, Coma, Vader, Kolaboranci świętujący 20. rocznicę wydania debiutanckiego albumu oraz muzycy kilku polskich zespołów połączeni w specjalnym, poświęconym Joy Division projekcie Heart & Soul).

Konkurs zagranicznych młodych zespołów zyskał poważnego sponsora w postaci piwnego koncernu. Na konkurencję z innym sponsorowanym przez wielki browar festiwalem - Open'erem - na razie nie ma raczej szans, ale i bez tego Seven potrafi się wyróżnić - impreza konsekwentnie stawia na połączenie muzyki z ekologią. Jednym z patronów festiwalu jest World Wildlife Fund, a jego uczestnicy w ramach specjalnej Ekosfery Rocka zachęcani są do podejmowania własnych inicjatyw ekologicznych.

Skoro mowa o Open'erze (1-4 lipca) - polski festiwalowy potentat ujawnił już pierwszą grupę gwiazd. W Gdyni zagrają w tym roku m.in.: muzyczny symbol Seattle grupa Pearl Jam, ikona amerykańskiej alternatywy z lat 80. Pavement oraz mistrzowie bristol soundu Massive Attack. Zwolennicy współczesnego gitarowego rocka będą mogli obejrzeć Szwedów z The Hives i Brytyjczyków z Kasabian, fani brzmień tanecznych pobawią się na koncercie Hot Chip, a poszukiwacze brzmień etnicznych - na występie Tuaregów z zespołu Tinariwen. Na razie Open'er przechyla się w kierunku gitarowego i elektronicznego undergroundu, ale zapewne wkrótce w programie pojawią się - tak jak w latach poprzednich - reprezentanci hip-hopu i muzyki popowej.

Najmniej wiadomo na razie o festiwalu w Jarocinie (16-18 lipca). Można jednak zakładać, że i tutaj będzie działo się sporo - legendarna impreza obchodzi przecież w tym roku 30-lecie. Wzorem lat poprzednich (ostatnio grali tu już przecież i Twinkle Brothers z grupą Trebunie-Tutki, i reaktywowany Kryzys) Jarocin stanie się zapewne pretekstem dla co najmniej kilku specjalnych koncertów. Rangę jubileuszu podniosą zagraniczne gwiazdy, z których ogłoszono właśnie pierwszą - to amerykańska grupa Gossip.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Białoruś oskarża Polskę o finansowanie zamachu stanu

Tak twierdzi reżimowa telewizja Białoruś 1. Powołuje się przy tym na sfałszowaną depeszę polskiego MSZ

Dlaczego wierzę. Do Krzysztofa Vargi

Napisał pan, że wiara jest deską ratunku, ale nabitą gwoździami. Tak, można się na drodze wiary mocno poranić. Ale my, chrześcijanie, wierzymy, że u kresu tej drogi będzie na nas czekać coś wspaniałego