Jego zaniepokojenie wzbudziło m.in. niewywiązanie się prezesa Orła z przesłanej mu wcześniej deklaracji o utrzymaniu, a nawet rozszerzeniu gamy programów dla dzieci, podczas gdy w rzeczywistości produkcja tych programów została drastycznie ograniczona. W liście rzecznik wyraził też oburzenie z powodu likwidacji niedzielnego pasma dla najmłodszych widzów - zdjęciu z anteny "Teleranka" i programu "Orliki gola", a zastąpieniu ich serialem "Czterej pancerni i pies". Z jego dezaprobatą spotkała się również rezygnacja Telewizji Polskiej z najstarszego programu edukacyjnego dla młodzieży - poświęconego osiągnięciom nauki i techniki "Laboratorium". Michalak żąda wyjaśnień, dlaczego na antenie nie pojawiła się żadna z wielu nowości dla dzieci zapowiedzianych w przesłanych mu przez Orła planach. "Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że w chwili obecnej nie ma nowej oferty programowej, a produkcja dotychczasowych audycji ogranicza się jedynie do premiery jednego odcinka w miesiącu i trzech powtórek. - pisze rzecznik. - Mam świadomość, że wyprodukowanie nowej audycji niesie ze sobą określone koszty. Jestem jednak przekonany, że są one dalece niższe niż koszt programów o charakterze typowo rozrywkowym. Co więcej, oszczędności te w ostatniej dopiero kolejności powinny dotykać dzieci i młodzieży. Tak rozumiem misję publiczną
TVP S.A.". Michalak uznał, że dodatkowego wytłumaczenia wymaga także kwestia coraz krótszego czasu emisji "Dobranocek". Jednocześnie rzecznik praw dziecka przypomniał prezesowi Telewizji Polskiej, że obowiązująca ustawa o radiofonii i telewizji zobowiązuje TVP do wypełniania misji publicznej, która w przypadku najmłodszych widzów polega na edukowaniu, wychowaniu i dostarczaniu rozrywki odpowiedniej do ich wieku. Zarząd TVP ma 30 dni na ustosunkowanie się do wystąpienia rzecznika.