http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Cierpliwość pająka, Camilleri, Andrea; Mężczyzna, który rozpłynął się w powietrzu, Mężczyzna na balkonie, Sjöwall, Maj, Wahlöö, Per

Jacek Szczerba
2010-02-09, ostatnia aktualizacja 2010-02-08 18:31

W czasach sukcesów kryminałów liczących po 600 stron - Dana Browna (zresztą kiepskich) i Stiega Larssona (dobrych) - w cenie powinni być autorzy mistrzowsko rozgrywający swoje fabuły na znacznie krótszych dystansach



Cierpliwość pająka

Andrea Camilleri

przeł. Stanisław Kasprzysiak

Noir sur Blanc, Warszawa





Mężczyzna, który rozpłynął się w powietrzu

Mężczyzna na balkonie

Maj Sjöwall i Per Wahlöö

przeł. Halina Thylwe

Amber, Warszawa





To przede wszystkim Włoch Andrea Camilleri oraz szwedzka para Maj Sjöwall i Per Wahlöö.

"Cierpliwość pająka" (2004) Camilleriego to dziesiąta po polsku (wcześniej było siedem powieści i dwa zbiory opowiadań) książka, której bohaterem jest komisarz policji Salvo Montalbano, żyjący w fikcyjnej sycylijskiej miejscowości Vigata.

Tym razem w Vigacie zostaje porwana atrakcyjna studentka Susanna. Szybko okazuje się, że porwano ją dla okupu. Jest to jednak o tyle dziwne, że jej rodzina, o czym porywacze powinni wiedzieć, wcale nie ma pieniędzy - żyją z emerytury jej ojca, byłego archeologa, a jej matka śmiertelnie choruje. Na co więc liczą przestępcy?



Ironia po włosku

Jeśli ktoś nie poznał dotąd komisarza Montalbano, wyjaśniam, że to nonkonformista (nagminnie naraża się szefom), smakosz i erudyta, mieszkający w domu na plaży i często zaczynający dzień od pływania w morzu. W "Cierpliwości pająka" zaczyna się starzeć: przekroczył pięćdziesiątkę, ma w związku z tym niepokojącą skłonność do rozczulania się nad sobą. Poza tym budzi się co noc dokładnie o tej samej godzinie, o której niedawno został, na szczęście niegroźnie, postrzelony. Jego narzeczona Livia przyjeżdża z Genui, gdzie mieszka, by się nim opiekować. Wtedy też do domu Montalbano przestaje zaglądać gospodyni imieniem Adelina, która u niego sprząta i przyrządza mu jedzenie (Livia gotuje kiepsko, a obie panie za sobą nie przepadają).

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów