Polska była w tym roku znakomicie wyeksponowana na MIDEM, największych w Europie targach rynku fonograficznego. Przy wejściu do Pałacu Festiwalowego przy nadmorskim bulwarze, gdzie odbywały się targi, wchodzącym rzucał się w oczy wielki billboard reklamujący Rok Chopinowski i Polskę.
Stoisko narodowe przygotowane przez Instytut Adama Mickiewicza wyróżniało się wizualną urodą i obfitością oferty fonograficznej i festiwalowej 14 polskich wystawców (m.in. DUX, Narodowy Instytut Audiowizualny, Krakowskie Biuro Festiwalowe, Stowarzyszenie im. Ludwiga van Beethovena, Wratislavia Cantans).
Autorem koncepcji pawilonu w narodowych barwach i czerni symbolizującej fortepian jest scenograf Boris Kudliczka, a Hanna Tylżanowska uczyniła go bardziej funkcjonalnym i większym niż w zeszłym roku (projekt okazał się na tyle chwytliwy, że postanowiono go powtórzyć).
Głównym hasłem dla Polski była w tym roku 200. rocznica urodzin Fryderyka Chopina i dzięki niej w tym roku Polska zajmowała ważną pozycję. Na uroczystej gali wręczania Midem Classical Award (przyznawanych przez szefów największych czasopism muzycznych w Europie) po raz pierwszy na MIDEM przyznano dwie nagrody dla najlepszych nagrań muzyki polskiego kompozytora. - To nasz sukces. Chyba nie było do tej pory na MIDEM nagrody monograficznej poświęconej jednemu kompozytorowi - mówi Andrzej Sułek, dyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina.
Pierwsza z nagród to Chopin the Best Ever za najlepsze nagranie w dziejach fonografii, które otrzymał pośmiertnie rumuński wirtuoz Dinu Lipatti. Drugą - za ubiegły rok - dostał rosyjski pianista Nikołaj Demidenko (płyta wytwórni Onyx). Podczas gali wystąpiła też polska orkiestra - Sinfonietta Cracovia pod dyrekcją Johna Neal Axelroda, a solistą w koncercie fortepianowym Chopina był utalentowany Kanadyjczyk polskiego pochodzenia, 14-letni Jan Lisiecki.
To niejedyny polski akcent - jedną z 15 nagród za nagrania muzyki klasycznej zdobyło operowe DVD - "Eugeniusz Oniegin" z barytonem Mariuszem Kwietniem. Nie zabrakło polskiej produkcji telewizyjnej.
TVP Kultura na specjalnych pokazach przedpremierowych pokazała pięć filmów, których jest współproducentem, m.in. głośny film o kompozytorze Andrzeju Panufniku "Tata zza żelaznej kurtyny".
W kuluarach dużo mówiło się o kryzysie targów w Cannes, o mniejszej liczbie wystawców niż w latach ubiegłych. Targi wyraźnie potwierdziły, że coraz więcej produkcji muzycznej przenosi się do internetu. - Zmierzch płyty jako tradycyjnego nośnika w obiegu masowym jest nieunikniony. Nie dotyczy to tylko rynku klasyki i jazzu. Paradoksalnie, on przetrwa, ponieważ zawsze będą ludzie słuchający muzyki o lepszej jakości dźwiękowej, a nie skompresowanej, którą można znaleźć w internecie - uważa Osama El-Naggar, kanadyjski dystrybutor europejskich producentów płyt z muzyką klasyczną.
Podczas paneli z udziałem menedżerów i producentów dyskutowano na temat komercjalizacji muzyki i ożywienia w ten sposób rynku muzycznego. Szefowie wielkich koncernów spoza branży muzycznej - Nokii czy Coca-Coli - udzielali rad, jak pozyskiwać pieniądze dla muzyki poważnej. - To właściciele firm telekomunikacyjnych są dziś głównym rozgrywającym na rynku muzycznym już choćby przez to, że skupują licencje od producentów nagrań, poszukując atrakcyjnych materiałów na sygnały telefoniczne - dostrzega trend Mieczysław Kominek, prezes Polskich Nagrań.
MIDEM to oczywiście wciąż najlepsze miejsce do nawiązywania kontaktów i załatwiania interesów dla małych podmiotów, które oferują licencje na swoje produkty i szukają kanałów dystrybucji. Znakomicie poradziła sobie Polska Orkiestra Radiowa. W ubiegłym roku na MIDEM nawiązała kontakt ze szwedzkim producentem płytowym Bo Hyttnerem, dyrektorem firmy Sterling Records (
muzyka romantyczna mniej znana), który stał się współproducentem serii płyt z muzyką orkiestrową Zygmunta Noskowskiego. - Gdyby nie to, nagrania dokonane przez orkiestry radiowe NOSPR i POR nie wyszłyby poza archiwum Polskiego Radia. Tymczasem razem ze Sterlingiem mamy w planach wydanie w tym roku jeszcze dwóch płyt z muzyką Noskowskiego. To zysk finansowy i promocja kultury polskiej za granicą - mówi Bogna Kowalska, zastępca dyrektor Polskiej Orkiestry Radiowej. - Niby wszystko się przenosi do sieci, również interesy, ale nic nie zastąpi osobistego kontaktu i rozmowy - dodaje.