http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dziennik, tom I, 1945-56, Szczepański, Jan Józef

Jakub Ekier
2010-01-12, ostatnia aktualizacja 2010-01-11 22:41

Tuż po zakończeniu wojny 26-latek wyznacza sobie program życiowy. Mimo przeszłości żołnierskiej i akowskiej patrzy wyłącznie w przyszłość. Jak bohater Conradowskiej "Smugi cienia", z którym utożsamia się w jednym z zapisków. Ich pierwszy tom także chwilami przypomina powieść. O dojrzewaniu.

ZOBACZ TAKŻE
Szczepański, jeden z największych po wojnie prozaików polskich, od kilku lat jest na rynku książki prawie nieobecny. "Dziennik 1945-56" (któremu towarzyszy strona www.szczepanski.wydawnictwoliterackie.pl) może zapoczątkować renesans pisarza.

"Czy można się zmienić?" - pyta na pierwszej stronie wydanego w sześć lat po śmierci, odtworzonego z rękopisu dzieła. Surowo jak Kafka, który poprzez własny dziennik zamierzał oglądać siebie jak przez odwróconą lunetę, rozlicza się ze swoich postanowień. Tym się różni w zapiskach np. od Gombrowicza, który nawet dłoń kelnera postrzega przez pryzmat własnych obsesji filozoficznych. Inaczej także niż Herling-Grudziński, który w "Dzienniku pisanym nocą" przydziela sobie miejsce kronikarza w rogu obrazu, Szczepański prowadzi zapiski nie dla publikacji. Chce, by tworzyły nie literaturę, lecz jego samego.

Wydaje się jednak, że nawet to początkowe pytanie zadaje człowiek już ukształtowany. Nakazuje sobie surowość wobec siebie oraz innych, a zarazem wstrzemięźliwość w ocenach, i jego późniejsze pisarstwo połączy te na pozór sprzeczne wymogi. Z jednej strony ostre widzenie kondycji ludzkiej i niechęć do mitotwórstwa zaowocuje słynnym opowiadaniem "Buty", które ściągnie na autora zarzut szkalowania polskiej partyzantki. Z drugiej, Szczepański będzie zachowywał miłosierny dystans wobec postaci balansujących między wielkością a małością. Już z pierwszych stron młodzieńczego dziennika można wywieść jego przyszłość jako opozycjonisty, prezesa Związku Literatów Polskich przed jego rozwiązaniem w stanie wojennym, pisarza wiernego własnej estetyce i etyce.

Bilansom robót literackich towarzyszy tu biografia intelektualna - wrażenia z lektur, a także opisy wewnętrznych zmagań światopoglądowych, "zawstydzonej bezdomności", na jaką skazują krakowskiego pisarza odrzucenie marksizmu i dystans wobec katolicyzmu. Sugestywne wspomnienie warszawskiego podwórka lub scena, kiedy po kolejnej indagacji przez UB odzyskuje poczucie bezpieczeństwa, w ciszy domu słysząc szelest grzebienia żony. Jedyne zdanie o śmierci Stalina sąsiaduje z pierwszym zębem syna, narodzinami opowiadania i kwestią części zamiennych do motocykla. Bo jest to dziennik wszechstronny jak osobowość autora i wielowątkowy jak powieść.

Na ponad sześciuset stronach Szczepański opisuje wyzwania, wobec jakich stawał przez 11 powojennych lat. Przekłada wtedy kilka książek, pisze dwie powieści, opowiadania, a także reportaże i recenzje dla "Tygodnika Powszechnego".

W 1952 r. zapisuje, że pozostaje tylko upór, "samotny, męczący, smutny i bez chwały". Widzi, jak 3 maja 1946 r. UB strzela do krakowian demonstrujących poparcie dla Mikołajczyka, przywódcy ówczesnego PSL, do którego pisarz też należy. Jako członek pierwotnej redakcji "Tygodnika..." doświadcza represji wobec pisma wraz z jego trzyletnim faktycznym nieistnieniem. I kiedy w 1956 r. notuje wiadomości o polskim przełomie, powstaniu na Węgrzech czy referacie Chruszczowa, ani nie traci złudzeń - bo ich nigdy nie miał - ani też nie ulega nowym. Zmaga się z cenzurą, także z tą, którą "system powołał w samym sercu człowieka".

Ta książka to wielu przechodniów zobaczonych raz jeden (liczne migawki z wczesnego Peerelu w szerszym kontekście osadzają cenne przypisy i indeks). Wiele spotkań - np. z Nikiforem - i wielu przyjaciół: Stanisław Lem, Jerzy Turowicz i Jacek Woźniakowski. Czule utrwalone powiedzenia swoich dzieci oraz to, jak ci kilkulatkowie postrzegają świat. Równie czułe są zapiski o późniejszej żonie pisarza Danucie Wolskiej. Przenika je subtelny erotyzm i niemalże lękliwa fascynacja innością drugiej osoby.

''Dziennik, tom I, 1945-56'', Jan Józef Szczepański, Wydawnictwo Literackie, Kraków

  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':