http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czy zdążą przed referendum?

Jakub Wiewiórski
2010-01-08, ostatnia aktualizacja 2010-01-08 20:45

Pyskówki, strajk, a w tle przewidziane na 17 stycznia referendum o odwołanie prezydenta miasta Jerzego Kropiwnickiego - tak wygląda debata na temat budowy Camerimage Łódź Center według projektu Franka Gehry'ego

Strajk ogłoszony przez Marka Żydowicza trwa. W sali rady miasta Łodzi nadal znajduje się kilkadziesiąt osób. Na wtorek minister Zdrojewski zaprosił do siebie Tomasza Kacprzaka (PO), przewodniczącego Rady Miejskiej w Łodzi i Marka Żydowicza.

W środę, na cztery dni przed referendum i spodziewanym odejściem prezydenta Kropiwnickiego, zwołano jeszcze jedną nadzwyczajną radę miasta w sprawie dotacji dla Camerimage.

W maju 2009 r. łódzcy radni jednogłośnie powołali spółkę, która miała odpowiadać za wybudowanie Centrum Festiwalowo-Kongresowego CŁC. Miasto wydało 5 mln zł na zamówienie koncepcji budynku u słynnego architekta Franka Gehry'ego (projekt ma kosztować 45 mln), ale jest mniejszościowym udziałowcem. Większość w spółce mają dwie fundacje Marka Żydowicza - Tumult organizująca festiwal Plus Camerimage i Sztuki Świata. Żydowicz zadeklarował, że festiwal Plus Camerimage będzie organizowany w Łodzi przez minimum 19 lat, a Łódź uzyska prawo do używania nazwy Camerimage pod warunkiem, że w ciągu trzech lat rozpocznie się budowa. Budynek miał być wart ok. 500 mln zł, z czego połowa ma pochodzić z pieniędzy unijnych.

Debata powróciła przed Wigilią. Opozycyjni radni PO i lewicy zdecydowali (mają większość), że nie rozpoczną inwestycji dopóki nie pojawi się szansa na 250 mln zł z UE. Takiego rozwiązania nie akceptowali prezydent Jerzy Kropiwnicki, jego zastępca Włodzimierz Tomaszewski i Marek Żydowicz, którzy chcieli jak najszybszego rozpoczęcia inwestycji. W środę Żydowicza przyszło popierać z transparentami ok. 150 osób. Sesja zamieniła się w pyskówkę, a Żydowicz ogłosił strajk okupacyjny.

W czwartek Ministerstwo Kultury wydało oświadczenie: "W 2010 r. nie przewiduje się już nowych naborów ani na środki konkursowe, ani też w ramach projektów kluczowych. Ewentualne rozdysponowanie pozostającej rezerwy środków europejskich jest przewidywane na początek roku 2011 i będzie obejmowało jedynie te projekty, które będą posiadały ważne pozwolenia na budowę".

Żydowicz wczoraj spuścił z tonu. Jego zdaniem projekt CŁC ma szanse na wsparcie z unijnych pieniędzy w 2011 r. - Nie ma ryzyka, że wydane pieniądze się zmarnują - mówił szef Plus Camerimage. - Najwyżej będziemy ubiegać się o unijne pieniądze w kolejnym rozdaniu.

17 stycznia będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Kropiwnickiego. Z sondażu przeprowadzonego dla "Gazety" wynika, że prezydent straci władzę.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':