Bożonarodzeniowy przemysł, którego nieodłącznym elementem od dawna jest kino, sięga granic absurdu. Na święta dystrybutorzy filmów DVD raczą nas produkcjami o gadających i fikających koziołki psach ("Świąteczne psiaki"), pstrokatej lalce Barbie, która po trupach dąży do kariery aktorskiej w londyńskim teatrze, aż dostanie lekcję życia od dickensowskich zjaw ("Barbie w opowieści wigilijnej"), ale też słusznie przypomnianym ekscentrycznym kaczorze-wampirze, który krew postanawia zamienić na brokuły (box "Hrabia Kaczula").
Nawet ucieczka od świątecznego szaleństwa kończy się zwykle pompatyczną pochwałą rodzinnych więzi (sitcomowe „Cztery gwiazdki”), co odróżnia Amerykanów od np. Rosjan - w rozszalałej od gagów „Operacji »Nowy Rok «” Aleksandra Rogożkina nie rodzina jest ważna, ale wspólna zabawa i wspólne picie: pokiereszowanych, kuśtykających pacjentów szpitalnego oddziału urazowego nie trzeba specjalnie zachęcać, by wspólnie ruszyli w tany.
Wyraźnie jednak coś się w polityce dystrybucyjnej zmienia: miejsce jednorazowych produktów zajmują przed świętami coraz częściej filmy mistrzów, biesiadne komedie ustępują pola
ekskluzywnym wydawnictwom z kinem znacznie wyższych lotów. Tego rodzaju kolekcje są drogie (niekiedy bardzo drogie), często pięknie wydane, idealne na prezent, który ładnie wygląda na półce. Tyle że to filmy, które faktycznie warto oglądać.
Percy Adlon: bajki, których potrzebujemy Absolutną perełką jest trzypłytowy box twórcy "Bagdad Café" Percy'ego Adlona (cena ok. 75 zł), który nikomu nieznaną, teatralną aktorkę Marianne Saegebrecht zmienił w międzynarodową gwiazdę i znak rozpoznawczy swoich filmów. We wszystkich trzech obrazach z kolekcji puszysta, a jednocześnie magnetyczna Saegebrecht gra właściwie tę samą postać - bovarystkę, która nie przyjmuje świata do wiadomości, ale tym różni się od bohaterki Flauberta, że ma tupet, całkiem sporo szczęścia, a marzenia przekuwa w czyn.
W "Cukiereczku" (1985) jest samotną (towarzyszy jej tylko włączany nogą, malutki, czarno-biały telewizor), nieatrakcyjną pracownicą zakładu pogrzebowego Wieczny Odpoczynek - szarą myszką, której towarzyszą ostre, niemal kiczowate kolory: soczysta zieleń, róż i żółć oświetla a to jej mieszkanie, a to jej twarz, gdy zakochuje się w żonatym maszyniście metra ("Hubert numer 133"). W "Rozalka idzie na zakupy" (1989) mieszka już w Ameryce, ma przystojnego męża pilota, gromadkę dzieci i nałóg życia ponad stan (codzienny
obiad to "zupa ze ślimaków z estragonem, creme fra^che z nutką koniaku").
Dla bohaterek granych przez Saegebrecht chcieć to móc. By nadążyć za wydatkami, Rozalka zaciąga coraz to nowe długi (ma ponad dwadzieścia kart kredytowych), fałszuje kolejne czeki i codziennie spowiada się księdzu. Gdy Marianne z "Cukiereczka" chce zdobyć dużo młodszego mężczyznę, śledzi go, prowokuje spotkania, bez końca adoruje.
Delikatnie balansujące na granicy kiczu filmy Adlona, który debiutował dopiero po czterdziestce, pod powierzchnią efektownych bajek dla dorosłych snują przenikliwe przypowieści o życiu, które jest skandaliczne, zawsze rozczarowujące i nie do przyjęcia. Grane przez Saegebrecht bohaterki urządzają je po swojemu, łamiąc wszelkie reguły i konwenanse. Niczym Jasmin Muenchgstettner z "Bagdad Café" (trzeci film w kolekcji) maszerują po wyludnionej głuszy z walizką, by dotrzeć w końcu do zgorzkniałych ludzi z zapuszczonego baru i nieść wśród nich przekonanie, że jeśli świat bywa magiczny, to tylko dzięki temu, że umiemy tak na niego patrzeć.
Hupburn, Bardot i Deneuve Dużo z przedświątecznych boxów poświęconych jest aktorom. Kupić można sześciopłytowy pakiet najsłynniejszych filmów z Humphreyem Bogartem ("Wielki sen", "Sokół maltański", "Key Largo", "Skarb Sierra Madre", "Casablanca", "Mieć i nie mieć" - cena: ok. 132 zł), cztery filmy z Paulem Newmanem ("List w butelce", "Słodki ptak młodości", "Kotka na gorącym blaszanym dachu", "Cool Hand Luke" - ok. 105 zł) oraz sześć z Audrey Hupburn: oprócz słynnych "Rzymskich wakacji" Wylera, "Sabriny" oraz "Wojny i pokoju" w zestawie znalazł się też jej mniej znany występ w musicalu "Zabawna buzia" z o czterdzieści lat starszym Fredem Astairem oraz "Kiedy Paryż wrze", w którym pojawia się jej pierwszy mąż Mel Ferrer. Nie mogło oczywiście zabraknąć "Śniadania u Tiffany'ego" - w specjalnej wersji boxu płyty opakowane są zresztą w
luksusowe pudełko do kapeluszy (cena ok. 166 zł).
Dla kinomanów ciekawostką może być zestaw filmów z Brigitte Bardot (cena ok. 170 zł), która raz jest świadomą życia (i sposobów uwodzenia) córką właściciela nocnego klubu ("Nieznośna dziewczyna" zrealizowana z Rogerem Vadimem kilka miesięcy przed "I Bóg stworzył kobietę"), innym razem żoną nudnych mężów ("Zatańczysz ze mną?", "Dwa tygodnie we wrześniu"), a nawet pojmaną przez Indian arystokratką, którą ratuje westernowy twardziel ("Shalako"). Zawsze piękna, ale też zawsze w charakterystyczny dla siebie sposób "nienaturalna", odgrywająca za każdym razem mit kobiety w sposób, w jaki widzą ją mężczyźni.
Szczególnie ciekawy jest jednak sześciopłytowy box poświęcony Catherine Deneuve (cena ok. 162 zł). W dość kuriozalnym (ale przez to intrygującym), teatralnym "Klasztorze" Manoela De Oliveiry gra niejako swój dzisiejszy wizerunek: jest zimną damą, nie mówi, ale cedzi słowa, potrafi wykorzystać i oszukać samego diabła (!), by potem wieść spokojne życie u boku męża (John Malkovich), który chce naukowo udowodnić, że Szekspir był hiszpańskim Żydem.
Aktorskie możliwości Deneuve są jednak o niebo większe. Gdy trzeba, potrafi odnaleźć się w stylistyce piętrzących się gagów i zagrać uciekającą przed szalonym mężem trzpiotkę, która trafia w ręce Yves Montanda i zmusza go, by porzucił swoją samotnię ("Samotnik"). Może być dojrzałą wykładowczynią filozofii zakochaną w dużo młodszej złodziejce, która dla miłości potrafi zaryzykować wszystko ("Złodzieje" Andre Techine). Ale najbardziej przekonuje mnie w innym filmie Techine, improwizowanej "Mojej ulubionej porze roku" - to właściwie opowieść wigilijna a rebours, wnikliwy portret poharatanego przez rodzinne piekło rodzeństwa, które odkrywa, że ich życie to przekazywana u nich z pokolenia na pokolenie klęska. Deneuve w tym filmie wydaje się pozbawiona zakładanej przez nią ostatnio maski, pozwala kamerze obserwować się z bliska, niemal przekraczając granice intymności.
Godard, Hitchcock, Antonioni Kolekcjonerzy ładnych wydań mogą w tym roku zacierać ręce: ukazały się specjalne wydania filmów Jeana-Luca Godarda (wśród siedmiu tytułów: "Do utraty tchu", ale też "Alphaville", "Szalony Piotruś" i "Made in USA" - cena 189 zł), trzy hity Billy'ego Wildera ("Słomiany wdowiec", "Pół żartem, pół serio", "Garsoniera" - cena 83 zł), boxy Alfreda Hitchcocka, braci Marxów i Sama Peckinpaha (cena 63 zł). W tym ostatnim zestawie jeden z najbardziej komercyjnych obrazów Peckinpaha "Konwój" nazywany "westernem w świecie ciężarówek" oraz ostatni film reżysera, brutalny "Weekend Ostermana", przy którym Peckinpah musiał stoczyć przegraną ostatecznie walkę z producentami (liczne zmiany zostały wprowadzone pod ich naciskiem).
Szczególnie dopieszczony został wzbogacony o miniksiążkę zestaw filmów Michelangelo Antonioniego (cena ok. 440 zł) - obok "Przygody", "Nocy", "Czerwonej pustyni" i "Krzyku" również tytuły mniej znane: późna "Identyfikacja kobiety" z 1982 roku oraz wczesne "Przyjaciółki", którymi zachwycał się Italo Calvino, i debiutancka "Kronika pewnej miłości", oglądana dzisiaj jako swoiste credo reżysera, który skutecznie zdetronizował w filmie rolę fabularnej intrygi.
Box ukazał się z okazji 15-lecia istnienia firmy Gutek Film, która swój jubileusz uczciła jeszcze jednym, równie ekskluzywnym wydawnictwem - w jubileuszowym pakiecie 15 najważniejszych tytułów tego dystrybutora m.in.: "Cztery miesiące, trzy tygodnie i dwa dni", "Amelia", "Porozmawiaj z nią", "Przełamując fale" i "Wielka cisza" (cena 276 zł).
Ale przed świętami wydawane są nie tylko filmowe pakiety, wśród których znalazły się zresztą aż trzy zupełnie różne zestawy kina pod hasłem "Klasyka kina radzieckiego" (wśród tytułów filmy Tarkowskiego, pamiętne "Moskwa nie wierzy łzom" czy "Świat się śmieje", ale też ekscentryczny musical "Wesoły jarmark" z 1949 roku - propagandowy film dokumentujący sukcesy ZSRR). Na rynek DVD trafia telewizyjny film Andrzeja Barańskiego "Braciszek" ze świetną rolą Artura Barcisia, trzy wydania polskich komediowych hitów z rysunkami Marka Raczkowskiego ("Vabank", "Nie lubię poniedziałku" , "Sami swoi"), ale też znakomite "Świąteczne opowieści" Arnauda Desplechina - kapitalny dramat rodzinny z nagrodzoną w Cannes Catherine Deneuve, który z niezrozumiałych powodów ominął polskie kina.
Ciekawostką są wreszcie dwa spektakle Teatru Telewizji: "Od czasu do czasu" Machulskiego oraz "Wesołych świąt" Gustawa Holoubka, który rzadko - jak tym razem - wystawiał farsowe czarne komediowe. W tej, według tekstu Alana Ayckbourna, w trzy kolejne święta spotykają się: bujający w obłokach pantoflarz (Jan Kociniak), władczy biznesmen (Piotr Fronczewski) i przepraszający za życie architekt (Arkadiusz Nader) oraz ich żony - wyniosła alkoholiczka (Anna Dymna), próbująca usmażyć się w piekarniku lub nadziać na nóż nieszczęśnica (Hanna Śleszyńska) i wiecznie popełniająca gafy kura domowa (Magdalena Zawadzka). Kadzą sobie lub pogardliwie komentują cudze meble, załatwiają interesy albo użalają się nad swoim życiem: inaczej niż w filmowych hitach z Ameryki wygrywa jednak tę towarzyską rywalizację człowiek najbardziej prostacki i cyniczny zgodnie z mało świąteczną myślą: pieniądz górą.