http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polański nie zgodzi się na ekstradycję

mk
2009-11-20, ostatnia aktualizacja 2009-11-20 16:50

Adwokat Romana Polańskiego twierdzi, ze reżyser nigdy nie zgodzi się na ekstradycję do USA

Roman Polański
Fot. ROBERTO PFEIL AP
Roman Polański
GALERIA ZDJĘĆ
Konwencja o ekstradycji podpisana między Szwajcarią a USA w ogóle nie wypowiada się w sprawie przedawnienia sprawy sprzed 30 lat, dlatego sąd powinien się kierować ogólnymi zasadami obowiązującymi w prawie - powiedział jeden z prawników Polańskiego Herve Temime w wywiadzie dla dziennika"Le Figaro".

Amerykański sąd od 31 lat ściga Polańskiego za gwałt na 13-latce. Zgodnie z prawem obowiązującym w większości krajów zarzucany mu czyn uległ przedawnieniu. - Jesteśmy też zdania, że pan Polański nie może liczyć na obiektywny proces w Los Angeles - dodał.

Adwokat liczy na to, że sąd przychyli się do złożonego ponownie 3 listopada wniosku o tymczasowe zwolnienie Polańskiego z aresztu. - Osobiście uważam, że przedłużenie jego aresztu byłoby wyjątkowo niesprawiedliwe - stwierdził.

Reżyser został aresztowany na lotnisku w Zurychu 26 września i osadzony w areszcie ekstradycyjnym na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania z 1978 roku. USA przedstawiły już Szwajcarom wniosek o jego ekstradycję, który jest rozpatrywany przez szwajcarski sąd federalny.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':