Konwencja o ekstradycji podpisana między Szwajcarią a
USA w ogóle nie wypowiada się w sprawie przedawnienia sprawy sprzed 30 lat, dlatego sąd powinien się kierować ogólnymi zasadami obowiązującymi w prawie - powiedział jeden z prawników Polańskiego Herve Temime w wywiadzie dla dziennika"Le Figaro".
Amerykański sąd od 31 lat ściga Polańskiego za gwałt na 13-latce. Zgodnie z prawem obowiązującym w większości krajów zarzucany mu czyn uległ przedawnieniu. - Jesteśmy też zdania, że pan Polański nie może liczyć na obiektywny proces w Los Angeles - dodał.
Adwokat liczy na to, że sąd przychyli się do złożonego ponownie 3 listopada wniosku o tymczasowe zwolnienie Polańskiego z aresztu. - Osobiście uważam, że przedłużenie jego aresztu byłoby wyjątkowo niesprawiedliwe - stwierdził.
Reżyser został aresztowany na lotnisku w Zurychu 26 września i osadzony w areszcie ekstradycyjnym na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania z 1978 roku. USA przedstawiły już Szwajcarom wniosek o jego ekstradycję, który jest rozpatrywany przez szwajcarski sąd federalny.