http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kaczmarski po hebrajsku

Rozmawiał Łukasz Kamiński
2009-11-14, ostatnia aktualizacja 2009-11-13 18:11

W Polsce i w Izraelu ukazał się właśnie singiel z hebrajską wersją "Naszej klasy". Słynną piosenkę Jacka Kaczmarskiego wykonuje Noam Rotem, bard sceny alternatywnej w Izraelu.

Jacek Kaczmarski
Fot. Grzegorz Kwolek
Jacek Kaczmarski
Łukasz Kamiński: Legendarny polski utwór po hebrajsku to twój pomysł?

Noam Rotem: Zgłosił się z nim do mnie Instytut Adama Mickiewicza, kiedy organizował Rok Polski w Izraelu. Z IAM dostałem kilka linków do nagrań różnych muzyków. Większość to były kompozycje Kaczmarskiego, ale na YouTube trafiłem też na Grechutę, zafascynował mnie "Zomo, spokój, bies" Gintrowskiego, który brzmi jak wczesny Nick Cave. W końcu jednak zdecydowałem się na "Naszą klasę".

Dlaczego?

- Przede wszystkim przez muzykę. Uderza momentalnie. To chyba muzycznie najmocniejszy utwór Kaczmarskiego. A kiedy przeczytałem przetłumaczony tekst, okazało się, że jest uniwersalny, bo niejedna ojczyzna brutalnie pozbywa się swoich najlepszych synów. Musiałem tylko wpisać go w kontekst mojej rzeczywistości, czyli młodego Żyda mieszkającego w Izraelu.

Musiałem oczywiście poznać okoliczności, w których powstała piosenka, zacząłem więc czytać o Polsce. Aż strach, że jeszcze miesiąc temu tak niewiele wiedziałem o "Solidarności", stanie wojennym, polskiej opozycji lat 70. i 80.

Bardzo zmieniłeś tekst?

- Wers "Marek siedzi za odmowę, bo nie strzelał do Michała" byłby tu niezrozumiały. W mojej wersji Marek siedzi za odmowę służby wojskowej. W oryginale brat Janusza, chirurga, popełnia samobójstwo, w mojej wersji ginie na terytoriach okupowanych...

Do kogo chcesz trafić z tą piosenką?

- Trudne pytanie. To nie jest utwór sentymentalny. Kaczmarski gra na nostalgii, wykorzystuje ją, ale w mroczny, gorzki sposób. Idealistycznie wierzę, że moja piosenka sprowokuje ludzi w Izraelu do poznania historii Polski.

Chciałbym kiedyś zaśpiewać swoją wersję piosenki po polsku, chodzi mi też po głowie cała płyta z piosenkami Kaczmarskiego, Gintrowskiego, Grechuty i Republiki.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów