http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nadciąga trzeci wymiar

rozmawiał Przemysław Poznański
2009-11-07, ostatnia aktualizacja 2009-11-08 15:04

W ciągu najbliższego roku wszystkie horrory i filmy dla dzieci będą trójwymiarowe. Także w Polsce znajdą się pieniądze na takie kino - przekonuje Tomasz Bagiński, reżyser "Katedry" i pierwszego polskiego trójwymiarowego filmu animowanego "Bieg" (od piątku w kinach). Rozmowa z Tomaszem Bagińskim*

Przemysław Poznański: Przerobi pan "Katedrę" na film trójwymiarowy?

Tomasz Bagiński*: Nie wiem, czy bym chciał. Kiedy jednak myślę o kolejnych projektach, zastanawiam się, czy nie zrobić ich w stereoskopii - zaczęło mi przeszkadzać, że mają być płaskie.

George Lucas zamierza przerobić "Gwiezdne wojny", James Cameron "Titanica", Peter Jackson "Władcę pierścieni"

- Jak będę miał pozycję Lucasa czy Camerona, to wtedy pomyślę, czy nie zrobić tego z czystego sentymentu. Przerobienie tradycyjnego filmu 2D na 3D nie jest trudne, ale jest pracochłonne. Przypomina przerabianie filmów czarno-białych na kolorowe. Trzeba wziąć obraz 2D i klatka po klatce w komputerze rozwarstwić tak, by podczas projekcji - po założeniu specjalnych okularów - każde oko widziało osobny obraz. Choć akurat w przypadku "Katedry" łatwiej byłoby chyba zrobić ten film raz jeszcze, od razu w 3D. Wszystkie składniki, z których film powstał, w razie czego są na twardych dyskach.

Kino 3D jest droższe w produkcji.

- Jeśli będzie się dobrze sprzedawać, to i pieniądze na produkcję się znajdą. A sprzedawać się będzie. Spektakularnym przykładem jest horror "Oszukać przeznaczenie 4" - przerażająco sztampowy, bo to w końcu czwarta część sztampowej serii. A mimo to odniósł niebywały sukces kasowy, którego nie spodziewali się chyba nawet producenci. Wynika to wyłącznie z tego, że nakręcono go w 3D. I nagle wszystkie horrory są już kręcone w stereoskopii, bo okazało się, że to świetna technika dla tego gatunku - nie ma nic lepszego, niż gdy krwawy ochłap mięsa poleci wprost na widza.

A w Polsce są pieniądze na 3D?

- "Bieg" wyprodukowała marka Lech Premium, mimo że nie jest to reklamówka. A więc pieniądze można znaleźć. Tak jak z innymi nowinkami i tu będziemy jednak pewnie kilka lat do tyłu, ale zostanie to w końcu wymuszone przez widzów. W Polsce powstają już reklamy w technologii stereoskopowej, a także strony internetowe. Choć w biznesie to jest jeszcze nowinka i zabawa z nową technologią, to jednak widziałem już kilka reklam kinowych, które są zrobione w 3D. Człowiekowi opada szczęka.

Przełomem będzie zapowiadana na grudzień tego roku premiera trójwymiarowego filmu Jamesa Camerona "Avatar". To będzie największy dotychczas projekt 3D, trwający ponad trzy godziny. Nic dziwnego, że jest zapowiadany jako rewolucja. Założę się, że przed tym filmem pojawi się zatrzęsienie trójwymiarowych reklam, bo wstydem będzie reklamować się w takim miejscu w technologii 2D. Widz, wyrwany nagle z bloku reklam trójwymiarowych do świata 2D, powie po prostu: Ej! To nie fair!



Wydawało mi się kiedyś, że przesadzam z zachwytami nad 3D. Ale pewnego razu - u nas w firmie - podczas trójwymiarowej projekcji zdarzyła się awaria i obraz na chwilę stał się tradycyjny, płaski. Wtedy to dopiero do mnie dotarło: Ale jak to? Tak nie powinien wyglądać film! Pokolenie naszych dzieci z pewnością będzie się jednak dziwić, że ktoś jeszcze chce oglądać film w 2D.

Po "Avatarze" kino 2D odejdzie do lamusa?

- Wszystkie - bez wyjątku - horrory i filmy dla dzieci, jakie będą się pojawiać w ciągu najbliższego roku, będą stereoskopowe. I kropka. Np. "Załogę G" początkowo produkowano jako film dwuwymiarowy, ale w trakcie wprowadzono technologię 3D. Efekt całości jest zresztą świetny.

Jeżeli chodzi o filmy obyczajowe, kino artystyczne, to tu jeszcze długo 3D pojawiać się będzie sporadycznie i tylko jeśli będzie to uzasadnione, podobnie jak dziś uzasadnione jest czasami wykorzystanie kina czarno-białego. Jednak kino komercyjne, rozrywkowe nie oprze się nowej technologii. To proste - jak człowiek ogląda dobrej jakości obraz 3D, to mówi sobie: Tak to powinno wyglądać! Obraz dwuwymiarowy jest nienaturalny!

Na razie film trójwymiarowy obejrzeć możemy przede wszystkim w kinie. Kiedy ta technologia zawita do naszych mieszkań?

- Film 3D możemy obejrzeć w domu, ale trudno powiedzieć, żeby była to projekcja przyzwoitej jakości. Jedynym "domowym" sposobem na dobrej jakości kino stereoskopowe jest cyfrowy projektor, posrebrzany ekran i okulary polaryzacyjne. Ale to droga zabawa, a przecież na razie filmów 3D jest na rynku stosunkowo niewiele. Wszystkie duże firmy produkujące sprzęt telewizyjny pracują oczywiście nad technologią pozwalającą wyświetlać obraz w 3D, i to bez okularów. Kluczowe dla rozwoju kina 3D będzie to, czy w ciągu najbliższych pięciu lat taka technologia stanie się powszechna.

Swój najnowszy film kręci pan jednak w tradycyjnej technologii.

- "Hardkor 44" [pełnometrażowy film o Powstaniu Warszawskim] to film wojenny, z dużą ilością ujęć z ręki i szybkim montażem. Technologia 3D woli bardziej spokojne ujęcia, które tak nie męczą oka. Poza tym to właśnie przykład artystycznego wyboru - ten film nie musi być realizowany trójwymiarowo. Ale jeszcze w tym roku pojawi się w kinach kilka zrobionych przez nas reklam kinowych w 3D.

Rozmawiał Przemysław Poznański

* Tomasz Bagiński - rysownik, animator, reżyser m.in. nominowanej do Oscara "Katedry" oraz "Sztuki spadania", za którą otrzymał w 2005 r. nagrodę Brytyjskiej Akademii Filmowej BAFTA w kategorii krótki film animowany. Jego trójwymiarowy film "Bieg" - poza kinem - można obejrzeć na www.lech.pl. Bagiński pracuje w specjalizującej się w produkcji filmowych efektów specjalnym firmie Platige Image.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 24 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':