W poniedziałek Wilhelm Sasnal i Marta Deskur, znani artyści mieszkający w Krakowie, złożyli na ręce prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego list. Poprosili w nim o prowadzenie jawnej polityki wobec instytucji sztuki współczesnej w Krakowie. Chodzi o dwie - galerię sztuki współczesnej Bunkier Sztuki oraz powstające Muzeum Sztuki Współczesnej. Napisali m.in.: "Postulujemy zapoznanie opinii publicznej z działaniami odnoszącymi się do obsady funkcji dyrektorskich w powstającym Muzeum i w Bunkrze, gdzie kadencja obecnego dyrektora upływa w roku 2010. Apelujemy o rozpisanie otwartych i rozstrzyganych przez ekspertów konkursów na stanowiska dyrektorów obu instytucji". Pod listem podpisało się prawie 200 osób, nie tylko z Krakowa.
- Jestem pozytywnie zaskoczony spotkaniem u prezydenta, który chce z nami współpracować - powiedział "Gazecie" Wilhelm Sasnal. - Jak i tym, że udało się zintegrować środowisko artystyczne w całej Polsce. Wzięliśmy sprawy we własne ręce.
Muzeum powstaje według projektu włoskiego architekta Claudio Nardiego na terenie tzw. Fabryki Schindlera w krakowskiej dzielnicy Zabłocie. Ma zostać otwarte w 2010 r. Do tej pory środowisko kuratorów, muzealników, krytyków sztuki nie wie, kto ma je prowadzić i jaki będzie jego program. Po Krakowie krążą przeróżne plotki na temat tego, kto może być szefem galerii Bunkier Sztuki, po tym jak obecnej dyrektorce Marii Annie Potockiej skończy się kadencja.
Przykłady, że budowę muzeum można prowadzić w transparentny sposób, są w innych miastach. O warszawskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej debatowano publicznie od jego powołania w 2005 r. W powstającym w tej chwili Muzeum Współczesnym we Wrocławiu najpierw powołano radę programową, a potem rozpisano konkurs na budynek.
Impuls napisania listu do władz Krakowa wyszedł od młodej historyczki sztuki Ewy Małgorzaty Tatar. Podpisało się pod nim prawie 200 osób z całej Polski, m.in. Joanna Mytkowska, dyrektorka Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Jarosław Suchan, dyrektor Muzeum Sztuki w Łodzi, Wojciech Krukowski, szef CSW w Warszawie, Maria Poprzęcka, Anda Rottenberg, Katarzyna Kozyra.
Joanna Mytkowska, dyrektorka Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, które nie ma budynku, ale już działa w tymczasowej siedzibie, uważa że najważniejsze jest, by nowo powstające muzeum określiło swoją misję. - Najpierw powinna powstać rada instytucji, która zdecyduje, jakie są zadania nowej placówki i jej profil. Potem powinien zostać ogłoszony konkurs na dyrektora. Musi być wiadomo, kogo się szuka: muzealnika, menedżera czy kuratora sztuki najnowszej - twierdzi Mytkowska.
Nie udało mi się wczoraj uzyskać komentarza prezydenta Majchrowskiego. Rozmawiałam z Filipem Berkowiczem, pełnomocnikiem prezydenta do spraw kultury i promocji. - Bardzo nas cieszy, że środowisko chce się włączyć w dyskusję o Muzeum Sztuki Współczesnej - mówi "Gazecie" Berkowicz. - Jesteśmy zadowoleni z propozycji współpracy i zamierzamy skorzystać z ich sugestii i rad.
Jednak zapowiedział, że Urząd Miasta nie planuje w tej chwili konkursu na stanowisko dyrektora tej placówki.
- Mamy nadzieję, że nową instytucję uda się powołać do końca 2009 r. Planujemy powołać dyrektora Muzeum Sztuki Współczesnej "w organizacji" - tłumaczy. - O konkursie porozmawiamy po jego jego otwarciu. W tej chwili najważniejsze jest dla nas to, żeby powołać nową instytucję, zrealizować inwestycję i doprowadzić do jej otwarcia. Z pewnością natomiast na początku 2010 r. ogłosimy konkurs na nowego dyrektora Galerii Bunkier Sztuki.
Wedlug informacji Berkowicza, sygnatariusze listu mają w tym tygodniu przedstawić prezydentowi propozycje osób, które mogłyby wejść do rady programowej Muzeum Sztuki Współczesnej.
Źródło: Gazeta Wyborcza