http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dla mnie Karski to święty, dla świata był nikim

Rozmawiał Remigiusz Grzela
2009-10-20, ostatnia aktualizacja 2009-10-19 18:09

To, co interesuje mnie w Polsce, to jej postawa - zawsze sama przeciwko wszystkim. Kraj, który zostawiano samemu sobie. Przez doświadczenie Karskiego chciałem pokazać tę samotność - mówi francuski pisarz Yannick Haenel, autor powieści "Jan Karski"





Powieść "Jan Karski" Yannicka Haenela (Gallimard, w Polsce ukaże się nakładem Wydawnictwa Literackiego) została nagrodzona przez czytelników sieci księgarni Fnac, była także na długiej liście kandydatów do tegorocznej najważniejszej francuskiej nagrody literackiej Goncourtów. Przedstawia wyidealizowany obraz Polski i Polaków, co sprowokowało do dyskusji na łamach największych francuskich gazet.

Pisarz 26 października opowie o swojej powieści w warszawskiej redakcji "Gazety". Następnego dnia w Katowicach weźmie udział w sympozjum poświęconym Karskiemu.



Remigiusz Grzela: Jest epizod życia Karskiego, który szczególnie zapadł panu w pamięć?

Yannick Haenel: Stany, 1943 r. Mówi, co widział w getcie. Sędzia sądu najwyższego USA Felix Frankfurter mówi mu: "Nie chcę panu wierzyć". Karski odpowiada: "Myśli pan, że kłamię?". "Nie, mówię, że nie chcę panu uwierzyć".

Dla mnie Karski jest nosicielem prawdy w świecie, który nie chce prawdy. Dla świata więc jest nikim.

Z pana książki rysuje się obraz Polaka bohatera. Pisze pan o naszej izolacji i o tym, że zawsze jesteśmy niezależni, przeciwni niesprawiedliwościom.

- A teraz czekam na opinie polskich czytelników o sposobie, w jaki pokazałem Karskiego. Czy Karski jest bohaterem dla Polaków? Dla mnie jest bohaterem nie tylko polskim, jest bohaterem świata.

We Francji propaganda dotycząca polskiego antysemityzmu jest natarczywa. Bez przerwy ktoś mi o tym mówi i za każdym razem muszę wyjaśniać, przypominać, że największa liczba Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata w Yad Vashem to Polacy.

Skąd u Francuzów ten stereotyp Polaka antysemity?

- Antysemityzm istniał w Polsce, wiem również, że postawa państwa podziemnego wobec Żydów w czasie wojny była ambiwalentna. Ale na początku lat 40. Ameryka była bardziej antysemicka. Stereotyp polskiego antysemityzmu utrwala się za sprawą innych krajów, które powtarzając go, dobrze ukrywają własny. Do tego Sowieci przez długie lata podtrzymywali umiejętnie ten stereotyp. Kiedy biorę udział w spotkaniach z publicznością we Francji, zawsze jest na sali ktoś, kto się dziwi, że jakiś Polak, czyli katolik, szedł na pomoc Żydom. Jednak ludziom otwartym książka pomaga zniuansować ich wizerunek Polski.

Czy gdyby we Francji opublikowano tłumaczenie polskiej książki o Karskim, zostałaby zauważona?

- Wspomnienia Jana Karskiego ukazały się po francusku, ale nie odbiły się szerokim echem. Jednak zainteresowanie, które wzbudza moja książka, może to zmienić.

Nie idealizuje pan Polski i Polaków?

- To możliwe. Ale jeśli to kraj, którego reputacja jest tak bardzo plamiona, to chyba nie jest źle trochę go poidealizować.

Jednak Jana Karskiego nie idealizuję. To on nosił w sobie bez wątpienia rycerską wizję polskiego losu. Dzięki Karskiemu odkryłem działalność zakonspirowanej siły zbrojnej polskiego podziemia. Polska nie kolaborowała z nazistami w przeciwieństwie do Francji; udowodniła swoją szlachetność polityczną, która spowodowała Powstanie Warszawskie. Właśnie to, co interesuje mnie w Polsce, to jej postawa - zawsze sama przeciwko wszystkim. Kraj, który zostawiano zawsze samemu sobie. Przez doświadczenie Karskiego chciałem pokazać tę samotność.

Pana zdaniem Polacy to arystokraci opozycji, ruchu oporu, dysydencji. Naprawdę?

- Dla mnie Polska jest krajem oporu - w historii wiele razy próbowano ją unicestwić.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':