Polański został zatrzymany, bo po raz pierwszy przyleciał do Szwajcarii oficjalnie. - Wcześniej władze szwajcarskie mogły odpowiadać na amerykańskie żądania , że o przyjeździe Polańskiego nic nie wiedziały albo że już go w Szwajcarii nie ma -mówi dr Andrzej Remin, szwajcarski adwokat polskiego pochodzenia praktykujący w Zurychu. Doradza on polskiemu ambasadorowi w Szwajcarii w sprawie uwolnienia Polańskiego.
Reżysera zatrzymano na podstawie umowy o ekstradycji z 1991 r., uzupełnionej w1997r. Przewiduje ona, że władze
USA mogą żądać wydania każdego obywatela kraju trzeciego, który popełnił przestępstwo ścigane w Stanach. W ciągu 40 dni od zatrzymania Amerykanie muszą przesłać Szwajcarii uzasadnienie wniosku. Gdyby z ważnych powodów nie zdążyły, mają jeszcze 20 dni. Wtedy wniosek ma rozpatrzyć federalna minister sprawiedliwości Widmer- Slumpf - wyjaśnia mec. Remin.
W kręgach prawniczych w Szwajcarii uważa się, że ścisłe trzymanie się litery prawa przez Szwajcarów wynika z ich trudnej sytuacji z powodu oskarżeń Waszyngtonu o ułatwianie obywatelom USA oszustw podatkowych. Wedle części prawników dlatego sytuacja prawna Polańskiego nie jest mocna i można się spodziewać ekstradycji.
Jeśli amerykańskie dokumenty wciągu 60 dni nie nadejdą, Polański będzie wolny. Gdyby szwajcarskie ministerstwo sprawiedliwości wydało decyzję o ekstradycji, Polański może się odwołać do federalnego sądu w Bellinzon, a potem do federalnego sądu karnego w Lozannie . W tym czasie Polański musi pozostać w areszcie. Szwajcarskie sądy rozpatrują podobne sprawy z reguły w ciągu paru dni.
Federalna minister sprawiedliwości w każdej chwili ma prawo uchylić areszt ekstradycyjny. Pełnomocnicy Polańskiego złożą taki wniosek do szwajcarskiego ministerstwa sprawiedliwości.