http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ambasador u Polańskiego

PAP
2009-09-28, ostatnia aktualizacja 2009-09-28 23:15

- Pan R. Polański przebywa w szwajcarskim areszcie w dobrych warunkach i jest właściwie traktowany przez stronę szwajcarską - oświadczył ambasador Jarosław Starzyk po spotkaniu z reżyserem

Według szwajcarskich mediów w tym więzieniu - Zurich-Kloten - ma przebywać zatrzymany Roman Polański
Fot. STEFFEN SCHMIDT AP
Według szwajcarskich mediów w tym więzieniu - Zurich-Kloten - ma przebywać...
Ambasador Polski w Bernie Jarosław Starzyk spotkał się w poniedziałek wieczorem z przebywającym w szwajcarskim areszcie Romanem Polańskim - poinformowała ambasada w oświadczeniu przekazanym PAP w poniedziałek wieczorem.

Zdaniem ambasadora, Polański przebywa w dobrych warunkach i jest właściwie traktowany przez stronę szwajcarską. Ma udostępniony bezpośredni kontakt ze swoim szwajcarskim adwokatem oraz placówkami dyplomatycznymi Polski i Francji.

Ambasador poinformował, że w poniedziałek Polański spotkał się ze swoją żoną i francuskim adwokatem. Zgodnie z wolą reżysera, polski ambasador utrzymuje stały kontakt z jego szwajcarskim adwokatem, placówką dyplomatyczną Francji w Bernie, konsulatem generalnym Francji w Zurychu oraz administracją federalną Konfederacji Szwajcarskiej.

Ambasador Starzyk - jak wynika z oświadczenia - poinformował Polańskiego o prowadzonych wspólnie ze stroną francuską działaniach, w tym o liście ministrów spraw zagranicznych Polski Radosława Sikorskiego i Francji Bernarda Kouchnera do sekretarz stanu USA Hillary Clinton. Według ambasadora, spotkało się to z pozytywną reakcją reżysera.

Zdaniem konsul Jolanty Chojeckiej z ambasady w Bernie, Polański "bardzo dobrze zareagował na działania polskie, naszej placówki oraz ministerstwa oraz na wyrazy solidarności polskiego społeczeństwa".

Polański został zatrzymany w sobotę na lotnisku w Zurychu i umieszczony w areszcie ekstradycyjnym na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania z 1978 roku. Amerykański wymiar sprawiedliwości zarzuca mu, że w roku 1977 uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey. W stanie Kalifornia czyn lubieżny z nieletnią klasyfikowany jest automatycznie jako gwałt.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':