http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polański w matni - aresztowanie i historia sprzed lat

Marcin Bosacki, Waszyngton
2009-09-28, ostatnia aktualizacja 2010-08-13 01:14

Polański wychodzi 19 września 1977 r. z sądu. Przyznał się do seksu z nieletnią, ale nie do gwałtu. Gdy potem sędzia chciał go jednak skazać za gwałt, Polański uciekł z USA.
Polański wychodzi 19 września 1977 r. z sądu. Przyznał się do seksu z nieletnią, ale nie do gwałtu. Gdy potem sędzia chciał go jednak skazać za gwałt, Polański uciekł z USA.
Fot. Anonymous AP

Władze szwajcarskie aresztowały Romana Polańskiego. Grozi mu ekstradycja do USA. Szefowie MSZ Polski i Francji wystąpią do Obamy o ułaskawienie, by "skończyć sprawę raz na zawsze"

Sławny reżyser przyleciał w sobotę wieczorem do Zurychu, by odebrać na festiwalu filmowym nagrodę za całokształt twórczości. Zatrzymano go na lotnisku. - Wiedzieliśmy, że Polański przylatuje i mieliśmy w jego sprawie ważny międzynarodowy list gończy - powiedział rzecznik ministerstwa sprawiedliwości Szwajacarii. Dodał, że jego kraj "ma od lat 50. ważną umowę z USA o ekstradycji". Teraz Szwajcarzy czekają na oficjalną prośbę USA o wydanie 76-letniego reżysera.

Gorliwość Szwajcarów dziwi: Polański wielokrotnie przyjeżdżał w ostatnich latach na narty do Szwajcarii, gdzie ma dom. "To farsa i skandal" - skomentował Związek Szwajcarskich Reżyserów Filmowych.

Polański, urodzony przed wojną we Francji, wychowany w Polsce i cudem ocalały z Holocaustu, znany jest z niezapomnianych filmów: "Nóż w wodzie", "Matnia", Pianista", "Dziecko Rosemary" i "Chinatown".

W 1977 r. został oskarżony o uprawianie seksu z 13-letnią modelką Samanthą (dziś Geimer), którą fotografował w domu Jacka Nicholsona w Hollywood dla magazynu "Vogue". Sprawa była niejednoznaczna - oskarżenie twierdziło, że Polański podał nastolatce tabletki nasenne, szampana oraz że ją zgwałcił. Obrona utrzymywała, że wszystko odbyło się za zgodą dziewczyny, która miała być znana z bujnego życia seksualnego, a nawet że całą sprawę zaaranżowała jej matka, by wyłudzić odszkodowanie.

Polański poszedł na układ z sędzią Laurencem J. Rittenbandem, prowadzącym sprawę. Przyznał się do uprawiania seksu z nieletnią (choć nie do gwałtu), w zamian miał spędzić tylko 90 dni w areszcie na obserwacji psychiatrycznej. Gdy psychiatrzy wypuścili go po 42 dniach, sędzia stwierdził, że umowa nie obowiązuje. Chciał dalszego postępowania i wyroku za gwałt, co groziłoby Polańskiemu 50 latami więzienia. Polański uciekł do Francji i od tego czasu jest ścigany. Od 1978 roku nigdy nie odwiedził USA.

Rok temu film dokumentalny Mariny Zenovich pokazał, że nieżyjący już sędzia Rittenband mataczył, był też wobec Polańskiego uprzedzony, powiedział, że "da popalić temu polskiemu sukinsynowi". Od tego czasu prawnicy reżysera walczyli, by postępowanie przeciw niemu z 1978 r. uznać za niebyłe. Sędzia Peter Espinoza w lutym powiedział, że nie rozpatrzy wniosku, dopóki Polański nie stawi się przed sądem, zachęcał go, by to zrobił, dając nadzieję na zakończenie sprawy. Polański jednak nie przyleciał, bo zostałby od razu aresztowany. W maju Espinoza odrzucił więc wniosek.



Rok temu Samantha Geimer powiedziała, że choć "Polański popełnił okropny błąd, za który zapłacił", to ona nie chce już, by "wymiar sprawiedliwości USA nadal go ścigał". 45-letnia dziś Geimer napisała też, że: "nie mam do niego już żalu, ale nie mam też współczucia". I przyzanała, że na seks się wtedy zgodziła.

Prawnik reżysera zapowiedział, że zaskarży do sądu decyzję prokuratury szwajcarskiej o jego aresztowaniu. Później Polański będzie mógł się odwoływac od ewentualnej decyzji o wydaniu go USA. Może to trwać miesiącami. A jeśli ostatecznie trafi do aresztu w Stanach, prawdopodobnie sędzia w Kalifornii go wypuści. W lutym sędzia Espinoza, mówił, że "po przejrzeniu dokumentów" uważa, że sędzia Rittenband, który prowadził sprawę w 1978 r., rzeczywiście "dopuścił się poważnych nieprawidłowości".

Frederic Mitterand, minister kultury Francji, której Polański jest od 30 lat obywatelem, wyraził oburzenie z powodu zatrzymania reżysera i dodał, że prezydent Nicolas Sarkozy "śledzi sprawę i ma nadzieję na jej szybkie zakończenie".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 56 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy