Produkcja stanęła jednak pod znakiem zapytania - po medialnej burzy wokół scenariusza "Tajemnicy Westerplatte" wycofał się niemiecki producent, niepewne było wsparcie prywatnych sponsorów. - Ostatecznie
budżet został zmniejszony z 14 do 11,4 mln zł - wyjaśnia producent Jacek Lipski. O tym, kto oprócz PISF-u będzie współfinansował produkcję, nie chce jednak mówić.
Z powodu przesunięcia terminu zdjęć częściowo zmieniła się obsada - rolę podpułkownika Sobocińskiego zagra zamiast Jana Peszka Jan Englert, a partnerować mu będą m.in. Bogusław Linda i Andrzej Grabowski. Czy zmienił się również scenariusz? Jak tłumaczy reżyser, kontrowersyjnych scen (żołnierze sikający na portret marszałka Rydza-Śmigłego, lizanie pornograficznych kart, bieganie nagich Polaków w momencie ostrzeliwania przez Niemców) nie było w scenariuszu już wtedy, gdy w mediach trwała gorąca dyskusja na temat filmu. - Jeśli dobrze pamiętam, będą tylko dwie sceny, w których żołnierze piją alkohol - m.in. ta, w której Sucharski z Dąbrowskim piją bruderszaft - dodaje Chochlew, choć podkreśla, że tylko w Polsce fakt odreagowywania wojskowego stresu przez alkohol wciąż szokuje. Czy ma poczucie, że jego film stał się ofiarą cenzury? Chochlew: - Mogę tylko powiedzieć, że scenariusz zawsze ma kilka wersji, a ostateczny film nigdy nie jest dokładnym odbiciem scenariusza.
Zdjęcia ruszyły 8 września i potrwają prawdopodobnie do 11 listopada. Film ma być gotowy w trzecim kwartale 2010 r.