http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Michael Jackson (w końcu) pochowany

san
2009-09-04, ostatnia aktualizacja 2009-09-04 17:29

Po prywatnej ceremonii, która odbyła się w piątek rano polskiego czasu, ciało gwiazdora spoczęło ostatecznie na cmentarzu Forest Lawn Memorial Park w Los Angeles

Pogrzeb przerwał zdające się nie mieć końca zamieszanie wokół zmarłego 25 czerwca wokalisty. Od momentu zgonu jego ciało poddano dwukrotnej autopsji, wystawiono na wielkiej, zamienionej w popkulturowy show żałobnej ceremonii w hali sportowej mieszczącej kilkanaście tysięcy osób, w końcu złożono w kostnicy na czas ciągnącej się tygodniami dyskusji, gdzie właściwie będzie znajdował się jego grób. W czwartkowej uroczystości wzięło udział około 200 osób - najbliższa rodzina, w tym trójka dzieci Jacksona, najbliżsi przyjaciele i współpracownicy. W pożegnaniu gwiazdora wzięli udział między innymi Elizabeth Taylor, Macaulay Culkin oraz Gladys Knight, która zaśpiewała podczas pogrzebowego nabożeństwa.

Jackson został pochowany w wybudowanym na terenie cmentarza Great Mausoleum, które jest miejscem spoczynku między innymi Humphreya Bogarta, Jamesa Stewarta i Walta Disneya. Trumna wokalisty złożona została w prywatnej, zamkniętej części budynku, gdzie spoczywają takie hollywoodzkie legendy jak Clark Gable i Jean Harlow.

Tymczasem biznes wokół Michaela Jacksona kręci się nadal. Nieomal natychmiast po śmierci wokalisty ukazały się wznowienia jego mniej i bardziej znanych nagrań, nieautoryzowane biografie i filmy dokumentalne o życiu i twórczości gwiazdora. Właśnie taki zrealizowany w ostatnich tygodniach dokument zatytułowany "Historia Michaela Jacksona" już w sobotę zobaczymy w polskiej telewizji (TVP 1, godz. 15.55). Nakręcony na początku tego roku, ale zmontowany już po śmierci gwiazdora film nie wyjaśnia żadnej z tajemnic jego życia prywatnego, nie epatuje też skandalami i kontrowersjami. Nie może być inaczej - to obraz zrealizowany w ścisłej współpracy z najbliższymi wokalisty - wypowiada tu się jego matka, rodzeństwo, bliscy przyjaciele. Brakuje w nim sensacji, w zamian jest co innego - intrygujący obraz jego kariery podbudowanej niebywałym estradowym talentem, o którym tak łatwo zapomnieć przy całej tej wciąż otaczającej postać artysty medialnej wrzawie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':