http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kukiz: Skrzypczak zrobił błąd. Że przeprosił

rozmawiał Marcin Górka
2009-08-28, ostatnia aktualizacja 2009-08-28 16:00

fot. Rafal Malko / Agencja Gazet

O "betonie w Ministerstwie Obrony Narodowej" napisał piosenkę lider zespołu Piersi Paweł Kukiz. "Afgański bagnet" to także jego deklaracja poparcia dla byłego już dowódcy wojsk lądowych generała Waldemara Skrzypczaka.

Paweł Kukiz
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
Paweł Kukiz
Gen. Waldemar Skrzypczak
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Gen. Waldemar Skrzypczak
Paweł Kukiz* atakuje MON za to, że, jego zdaniem, resort wysyła na wojnę w Afganistanie nieprzygotowanych do niej i źle wyposażonych żołnierzy. Generała Waldemara Skrzypczaka, który publicznie zaatakował urzędników MON za "opieszałość w zakupach dla wojska", nazywa "jedynym odpowiedzialnym".

Marcin Górka: "Afgański bagnet" to wyraźne nawiązanie do wojny w Afganistanie. Dlaczego ten temat?

- Ta piosenka powstała po ostatnich wydarzeniach: śmierci polskiego żołnierza i wystąpienia generała Skrzypczaka. To piosenka przeciwko betonowi w ministerstwie obrony narodowej, który wysyła ich z takim wyposażeniem i przygotowaniem na wojnę. To cała filozofia tego utworu. To piosenka dla tych naszych chłopaków w Afganistanie, żeby dać im nadzieję i utwierdzić w przekonaniu, że są tam potrzebni (choć coraz częściej zastanawiam się czy nie ponosimy zbyt wiele ofiar w zamian za stare F16 i inny zdezelowany sprzęt) a my- zwyczajni ludzie- ich kochamy. Urzędnicy niekoniecznie.

Przekonał pana generał Waldemar Skrzypczak występując przeciwko urzędnikom MON?

- Między innymi. Często również dyskutuję z generałem Petelickim i kolegami z prawdziwego frontu. Znam wielu żołnierzy i interesuję się problematyką wojskową choćby w kontekście obronności kraju i jego pozycji w świecie. Ze względów patriotycznych po prostu. Gdyby było inaczej tej piosenki bym nie napisał. To nie jest piosenka z cyklu "Pocałuję cię w środku lata" tylko o jednym wielkim nieporozumieniu, jakie dzieje się teraz w MON. Mam znajomych żołnierzy z misji w Iraku i Afganistanie. Wiem, że są wysyłani po kilku kursach, że na wojnie nie bardzo wiedzą, co mają robić. Zwykli chłopcy, którzy zdecydowali się na wyjazd, bo chcieli zarobić, bo to ich pasja.

Przedostatni wers brzmi groźnie: zostałeś sam. Żołnierze w Afganistanie zostali Pana zdaniem zostawieni sami sobie?

- A pan uważa, że kapitan Ambroziewicz nie został sam? Bez wsparcia śmigłowców, odpowiedniego zabezpiecznia, logistyki... A polityk umywa od tego ręce. Zwala wszystko na poprzedników albo generała Skrzypczaka, który akurat jako jedyny zachował się odpowiedzialnie. Zrobił jeden błąd, ze przeprosił.

Czyli zajął się pan polityką.

- Scena daje mi ten komfort, że nie jestem zobligowany dyscypliną partyjną i mogę dać wyraz swojemu zaangażowaniu w społeczno-polityczne sprawy mojego kraju. Proszę zauważyć, że już Aya RL nie śpiewała o kwiatkach i motylkach a Piersi też ośmieszały na początku system komunistyczny. Płyta, która właśnie powstaje też jest zaangażowana. Znajdzie się na niej m.in. piosenka "Heil Sztajnbach", która jest odpowiedzią na deklarację niemieckiej partii CDU, by wypędzenia uznać za zbrodnie wojenne. Pytam się: kto kogo wypędzał?

Najbliższy koncert "Piersi" ma się odbyć w Szczecinie w ramach obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej. Publiczność usłyszy wtedy "Afgański bagnet?

- Niestety nie, bo nie zdążę jej nagrać do wtorku. Szkoda. Jest tekst, jest muzyka, ale piosenka nie jest jeszcze nagrana ani ograna. Zabieramy się do tego zaraz po powrocie ze Szczecina i wkrótce będzie ją można znaleźć w internecie, bo na radio z takim repertuarem nie liczę. Radio co najwyżej poinformuje słuchaczy o kolejnych ofiarach a potem okrasi informację jakimś popowym, topowym hitem, takim, przy którym można spokojnie przełknąć hot-doga i popić coca-colą

Afgański bagnet

Moja Polsko

Moje wszystko

Czym Ty płacisz za te wierność nam

Krwią i nową w sercu blizną

I Apelem, gdy już nie ma nas.



Ran nie chcemy rozdrapywać

Siła, Honor, wierność-święta rzecz

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 64 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    50 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':