http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Opóźniamy triumf rozrywki

Rozmawiała Donata Subbotko
2009-08-24, ostatnia aktualizacja 2009-08-23 22:20

- To zadanie dosyć hmm.... heroiczne, ale może nie beznadziejne. Może właśnie tak powinienem postrzegać misję TVP Kultura - mówi Krzysztof Koehler, niedawno przywrócony na stanowisko szefa tej stacji

Donata Subbotko: Przez dwa tygodnie sierpnia TVP Kultura nie miała szefa, bo po wygaśnięciu kontraktu musiał pan odejść. A teraz inni odchodzą, a pan wraca.

Krzysztof Koehler: Kontrakt skończył mi się 31 lipca. Kilka dni po odejściu prezes zaproponował mi powrót. Właściwie nie wiem, dlaczego tak to się odbyło. Kiedy kończył mi się kontrakt, nikt ze mną nie rozmawiał, nie mogłem dostać się do prezesa. Niełatwo to wszystko się odbywało. Ale mój powrót w chwili zwolnień grupowych też jest trudny - człowiek wraca do pracy z poczuciem, że fala idzie w drugą stronę.

Wielu ludzi ze swojej 30-osobowej redakcji będzie pan musiał zwolnić?

- Nie wiem tego dzisiaj. Jeżeli planowany projekt restrukturyzacji wejdzie w życie, to będę zapewne musiał ograniczyć liczbę etatów. Jeśli nie wejdzie, pewnie - jak wszyscy w firmie - też, skoro trwa proces zwolnień grupowych. Ale zakładam, że nie będzie to liczba, która zniekształci TVP Kultura. Tak rozumiem swoje zadanie jako przywróconego do pracy dyrektora anteny: dbać o tożsamość i jakość TVP Kultura.

Jaka będzie przyszłość kanału, jeśli reforma - której pan raczej nie kibicuje - jednak wejdzie w życie?

- Zmieni się filozofia kierowania stacją, powstanie tzw. macierz, rodzaj nowoczesnej struktury zarządzania przedsiębiorstwami. Teraz mamy redakcje związane z gatunkami kultury, operujemy gatunkami telewizyjnymi - być może dzisiaj to już anachronizm? Może lepiej faktycznie jest tworzyć grupy zadaniowe do wykonywania projektów? Ale ja się martwię - nie wiem, jak to lepiej wyrazić - z powodów personalnych: antena jest zbiorem osób, które tworzą pewną wspólnotę związaną nie z projektem/zadaniem do wykonania, ale troską o dzieło wspólne - czyli program. Filozofia projektu zakłada nieco przypadkową grupę zawiązywaną do realizowania konkretnego celu, a filozofia anteny zakłada tożsamość, co owocuje nieszablonowymi pomysłami i mocnym zaangażowaniem w to, co się robi, a przede wszystkim buduje więź. W nowym projekcie wygląda na to, że będzie inaczej. No ale to Robert Korzeniowski jest autorem projektu i on powinien pani o nim mówić.

Ale nie chce.

- Tym bardziej ja nie mogę.

Jest ryzyko, że to szef Centrum Kanałów Wyspecjalizowanych będzie decydował o tym, jaka kwota pójdzie na takie wydarzenie kulturalne, a jaka na inne?

- To nie miałoby sensu. Do tej pory wiele inicjatyw TVP Kultura opierało się na współpracy z różnymi instytucjami. Jeśli np. umawiamy się z miastem na przeniesienie koncertu lub spektaklu teatralnego, to nie wyobrażam sobie, żeby fundusze w ten sposób uzyskane szły do centrali wszystkich kanałów tematycznych. Gdyby to nastąpiło, pewnie nie tylko nie uzyskalibyśmy środków, ale też utracilibyśmy zaufanie naszych partnerów.

Minister kultury chce wam przekazać 3 mln zł, a Programowi 2 PR - 2 mln.

- Problem polega na tym, że minister nie może przekazać pieniędzy TVP Kultura, tylko instytucjom ministerialnym, które mogą np. z nami współpracować. Pieniądze musimy wydać jeszcze w tym roku. Przedstawiliśmy ministrowi konkretne propozycje. Teraz czekamy na decyzję. Gdy rzecz dojdzie do skutku, decyzje zapadną, wtedy zapewne wspólnie ogłosimy, o jakie wydarzenia chodzi.

To będzie coroczna dopłata czy tylko jednorazowa?

- Nie wiem. Gdyby stało się to regułą, należałoby rozważyć zastrzeżenie, czy to jest dobry prognostyk dla wolności działań anteny publicznej, ale też jestem pewien, że zakresy działania ministerstwa i nasze plany w części się pokrywają i dla dobra kultury narodowej w pewnych zakresach trzeba działać razem. Na dziś jestem zadowolony, że mamy dobrą ramówkę jesienną, choć nie udało nam się wprowadzić nowości, mimo że mieliśmy takie plany.

Na co nie starczyło pieniędzy?

- Od dawna mam marzenie, żeby w TVP Kultura pojawił się talk-show: o kulturze, cywilizacji, filozofii. Z obecnością ważnych ludzi kultury, na żywo, z udziałem publiczności. Chciałem, żeby był elegancki w formie telewizyjnej, więc raczej nietani. Ale na razie musieliśmy od tego pomysłu odejść. Przekracza nasze możliwości. Oczywiście, mógłbym zaryzykować, lecz kosztem takiego talk-show trzeba by było zrezygnować z wielu wartościowych rzeczy.

Osobiście się cieszę, że będziemy mieć kino rosyjskie i radzieckie co piątek: to intrygująca kinematografia, choć bywa ideologicznie chora. Kupę czasu nabywaliśmy prawa do emisji tych filmów, bo z pomysłem przyszedłem na początku mego urzędowania. Będziemy też na Kongresie Kultury Polskiej. Kręcimy filmy dokumentalne: skończyliśmy o Alinie Szapocznikow, mieliśmy intrygujący film o Jerzym Mierzejewskim, powstaje film o Zofii Kulig, a także dokument o Witkacym. Współtworzymy cykl "Dekalog '89". Czekam też na - pierwszy dla Telewizji Polskiej - wywiad z Orhanem Pamukiem, który pokażemy 3 września. Cieszy mnie, że damy na żywo transmisję "Sprawy Dantona" Jana Klaty... Jestem chyba pozytywnie skonstruowany, więc patrzę optymistycznie, ale naszego talk-show żałuję. I nie mam zamiaru odpuścić. Nie teraz, to potem. To byłoby święto, rzecz, którą nawet ze snobizmu wypadałoby obejrzeć.

Już jest coś w rodzaju snobizmu na TVP Kultura - ma pan pomysł, jak go poszerzyć?

- Ciężko będzie poszerzyć, raczej myślę, jak go nie zmarnować. Zależy, co będzie z nami dalej. Jest nadzieja, że uda się wprowadzić projekt audycji sponsorowanych, może zainteresowałyby się nimi firmy, którym zależy na prestiżu? Nie będzie to łatwe, bo chyba jednak kultura jeszcze u nas prestiżu nie przynosi, rzeczywistość jest rynkowa i liberalna. Tu potrzebna jest duża praca reklamowa, promocja.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':