Z ubolewaniem przyjęliśmy zakomunikowaną przez p.o. prezesów Polskiego Radia i Telewizji Polskiej wiadomość o niemożności sfinansowania w roku 2009 Nagród Mediów Publicznych COGITO i OPUS z powodów oszczędnościowych.
Nie należy do dobrych obyczajów podanie takiej wiadomości dopiero na ostatnim etapie obu konkursów, po wyłonieniu w każdym z nich siedmiu finalistów, choć swoją sytuację ekonomiczną fundatorzy znali już w momencie rozpisania tegorocznej edycji.
Niezależnie od podanych przyczyn oznacza to niedotrzymanie publicznego przyrzeczenia, które stanowił akt powołania obu nagród. Podważa to do nich zaufanie mimo powszechnego szacunku, jaki zaskarbiły sobie już w pierwszym roku istnienia.
Obie nagrody, literacka i muzyczna, padają ofiarą złej praktyki zarządzania antenami publicznymi - wraz z programami poświęconymi kulturze, jak zagrożony w swym istnieniu Program II PR oraz postawiona w stan likwidacji
TVP Kultura. Równoczesna likwidacja (wśród innych programów wyspecjalizowanych TVP) nadającej w języku białoruskim Telewizji Biełsat i Telenowyn w języku ukraińskim narusza porozumienia międzynarodowe i godzi w polską rację stanu. Zapowiadane w TVP zwolnienia grupowe zaczynają się, jak widać, od najcenniejszych zespołów.
Media publiczne przez likwidatorskie praktyki pozbawione kulturotwórczych funkcji "misyjnych" rzeczywiście jednak mogą stracić rację bytu.
Pikanterii sprawie dodaje fakt likwidacji TVP Kultura bezpośrednio po udzielonej w Sejmie przez Premiera i Ministra Kultury obietnicy wsparcia w tym roku tej stacji wraz z Programem II PR dotacją 5 mln zł. Jak się zarazem podaje, w br. ponownie wzrasta ściągalność abonamentu RTV - pieniądze te nie trafiają jednak do "misyjnych" programów.
W tej sytuacji postulujemy wprowadzenie zasady jawnego rozliczania funduszy wydatkowanych na programy i audycje z zakresu tzw. misji publicznej, w tym na programy kulturalne PR i TVP. Bez ujawnienia wysokości i rodzaju tych nakładów trudno odróżnić racjonalne działania oszczędnościowe od decyzji pochopnych, powodowanych nie koniecznością, lecz fałszywym wyborem, szkodliwych i dla mediów publicznych, i dla kultury narodowej.