Ed Winter, zastępca głównego koronera Los Angels zapowiedział, że wyniki badań będą znane w tym tygodniu. Na razie jedyna oficjalnie podana przyczyna śmierci - zatrzymanie akcji serca - powoduje mnóstwo plotek i spekulacji.Ojciec i siostra w wypowiedziach dla brukowców wierzą w morderstwo. Upatrują winnych we "wrogich kręgach, dla których martwa gwiazda to lepszy interes niż żyjąca". La Toya Jackson przypomina, że już miesiąc przed śmiercią przepowiedziała, że brat nie dożyje londyńskich koncertów.
Źródło: Gazeta Wyborcza