W 2002 r., jako ikona teatru tańca, Pina Bausch fragmentem spektaklu "Café Müller" rozpoczynała film Almodóvara "Porozmawiaj z nią".
Bohaterowie obojga reżyserów mają coś wspólnego: żyją w świecie emocji. - Interesuje mnie nie tyle, jak poruszają się ludzie, lecz raczej co nimi porusza - mówi Pina Bausch w książce Aleksandry Rembowskiej "Teatr tańca Piny Bausch. Sny i rzeczywistość". To pierwsza w Polsce monografia o niemieckiej choreografce, dzięki której narodziło się określenie "teatr tańca".
Bausch rzadko pozwalała rejestrować swoje spektakle, niechętnie mówiła o pracy. Aleksandra Rembowska opisuje przedstawienia Tanztheater w Wuppertalu i rozmawia z tancerzami, którzy są tworzywem spektakli - Bausch opiera scenariusze na ich przeżyciach. Na próbach pyta np.: "Kiedy jesteś czuły, w jaki sposób się poruszasz?". Równie dużo wagi przywiązuje do strony plastycznej - w "Ofierze wiosny" artyści tańczyli na ziemi, która pod koniec spektaklu oblepiała ich ciała jak błoto, w "Goździkach" scenę pokrywały kwiaty.
Autorka książki prowadzi czytelników po ścieżkach inspiracji Piny Bausch, pokazuje etapy jej twórczości. Temu spacerowi towarzyszą piękne zdjęcia autorstwa Ursuli Kaufman.
"Teatr tańca Piny Bausch. Sny i rzeczywistość", Aleksandra Rembowska , wyd. Trio , Warszawa 2009
Źródło: Gazeta Wyborcza