Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
O godz. 10.05 w Brukseli wylądował złoty boeing 737 PLL LOT, pomalowany według projektu polskiego artysty, z astronautami w złotych kombinezonach na pokładzie. Wysiedli z niego: pomysłodawca akcji "Wspólna sprawa" - Paweł Althamer ze swoją rodziną, przyjaciółmi i sąsiadami z bloku przy ul. Krasnobrodzkiej 13 na warszawskim Bródnie, gdzie od lat mieszka i realizuje swoje artystyczne projekty. A także chorzy na stwardnienie rozsiane, z którymi artysta pracuje w Grupie Nowolipie, i dziennikarze. Wszyscy ubrani w
złote kombinezony. - To tak jakbyśmy odkrywali kosmos, ale też nieśli wiedzę o naszej cywilizacji - mówi Paweł Althamer.
Astronauci z Bródna pojawili się m.in. w budynku Atomium na terenie Expo 58, w siedzibie Komisji Europejskiej, gdzie zostali powitani przez kilkuset rodaków pracujących w europejskich instytucjach i na centralnym placu miasta Grande Place. - Wszyscy robią nam zdjęcia i biją brawo - relacjonował nam na gorąco współorganizator wyprawy Mike Urbaniak z Narodowego Centrum Kultury.
Paweł Althamer wymyślił akcję "Wspólna sprawa", bo chciał zafundować sąsiadom serię podróży, dzięki którym wyrwą się z codzienności. - Żebyśmy mogli przekonać się, że to nasze Bródno to nie jest początek ani koniec świata, ale jedno z miejsc na świecie, które sobie wybraliśmy - mówi Althamer. W tym roku w ramach projektu "Wspólna sprawa" mała grupa sąsiadów odwiedziła już miasto Brasilia, spacerowała też po rodzimym Bródnie.
Akcja spodobała się pracownikom Narodowego Centrum Kultury, którzy szukali pomysłu, jak w niesztampowy sposób uczcić 20. rocznicę upadku komunizmu. - Zwróciliśmy się o pomoc do fundacji Open Art Project znanej z projektów artystycznych w przestrzeni publicznej. Zdecydowaliśmy się na "Wspólną sprawę" ze względu na społeczny wymiar tego projektu i to, w jaki sposób nawiązuje do idei wolnościowej - wyjaśnia Katarzyna Mazurkiewicz, zastępczyni dyrektora ds. programowych NCK.
- Ten projekt mówi o wolności w tym sensie, że to jest oddolna inicjatywa, że jego uczestnicy sami dokonali odważnego wyboru, czy chcą wziąć w tym udział - wyjaśnia Althamer. - 20 rocznica upadku komunizmu to jest taki dzień, kiedy należy postawić pomnik. Ale niekoniecznie musi to być pomnik ze spiżu. Paweł Althamer zaproponował nam taki, który podkreśla znaczenie współuczestnictwa w wydarzeniach - komentuje krytyk sztuki Anda Rottenberg.
Paweł Althamer śni o lataniu, które jest dla niego metaforą duchowej podróży. Zabiera sąsiadów na specjalny przelot do Brukseli, by dzielić swoje sny ze współmieszkańcami z Bródna - mówi Joanna Mytkowska, dyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej. - Od projektu "Bródno 2000" artysta inicjuje rozmaite akcje w i wokół bloku, w którym ciągle mieszka. Całe Bródno to jego teren. Dlatego niedawno postawił w okolicy rzeźbę "Abramka i Burusia" - postacie ze swojego snu, a za chwilę, 21 czerwca, otworzy Park Rzeźby na Bródnie.