http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tani efekt

Joanna Derkaczew
2009-04-05, ostatnia aktualizacja 2009-04-07 14:34

Problem ze spektaklami Rodriga Garcii prezentowanymi na wrocławskim festiwalu nie polega wyłącznie na prowokacyjnym wykorzystywaniu w nich męczonych zwierząt.

ZOBACZ TAKŻE
Zabijanie na scenie homara (zgodnie z zatwierdzonymi przez towarzystwa weterynaryjne zasadami stosowanymi w przemyśle spożywczym) czy podtapianie gryzoni samo w sobie może być najwyżej wtórne i przewidywalne. W kilkudziesięcioletniej tradycji sztuki performance, happeningów, zaangażowanej sztuki krytycznej podobne gesty były wykorzystywane w znacznie bardziej przerażający, obrzydliwy i... celowy sposób. Większą wątpliwość budzi tu raczej stosunek samego reżysera do jego pomysłu. Wydaje się, że skoro proponuje publiczności grę w "obrażanie mieszczuchów", wystawia na próbę ich zepsutą "burżuazyjną wrażliwość", powinien liczyć się także z reakcją ze strony widzów. Furia, jaką wywołała w nim interwencja młodego widza (chęć ocalenia przeznaczonego do usmażenia homara), oraz próby wymigania się od kolejnego pokazu spektaklu świadczą jednak o tym, że w całym jego działaniu jest coś dalece fałszywego.

Ewidentnie Rodrigo Garcia używa tanich, zużytych, wtórnych środków tylko po to, by wywołać szok. Co więcej - by wybić się i zabłysnąć za pomocą szoku. Mało w tym artystycznej odwagi czy społecznej wrażliwości. Więcej taniego, cyrkowego efekciarstwa w stylu "tylko u nas ćwiartowane na żywo frutti di mare". "Tylko u nas zobaczysz prawdziwe cierpienie chomików". Gdyby to cierpienie zostało przynajmniej użyte z intencją autentycznej, mocnej, krytycznej wypowiedzi - można by dyskutować na temat granic sztuki. Gdy użyte zostało jako atrakcja - zostaje nam już tylko dyskusja nad tym, "co się stało z europejskim teatrem, skoro tak tanie gesty zyskują uznanie kapituły ekspertów?".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':