http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Święty Wrocław, Orbitowski, Łukasz

Dariusz Nowacki
2009-03-17, ostatnia aktualizacja 2009-03-16 18:23

Wydobywam konwencjonalność powieści Orbitowskiego bynajmniej nie po to, żeby czynić pisarzowi wymówki. Wręcz przeciwnie - krakowski prozaik od lat uprawia z powodzeniem pisarstwo rozrywkowe i ma świadomość rzemiosła

ZOBACZ TAKŻE


Święty Wrocław

Łukasz Orbitowski

Wydawnictwo Literackie, Kraków



To, że akcja najnowszej powieści Łukasza Orbitowskiego rozgrywa się we Wrocławiu, nie ma większego znaczenia. Wszędzie są takie osiedla jak wrocławska Polanka - wybudowane za Gierka blokowiska zaludnione poczciwymi obywatelami. Nie trzeba być miłośnikiem współczesnego horroru, żeby wiedzieć, że to odpowiednia sceneria i właściwi bohaterowie. W zwykłych miejscach niezwykłe przeżycia staną się udziałem pospolitych postaci. Po stokroć sprawdzony patent.

Tytułowy Święty Wrocław to właśnie osiedle Polanka. Ni stąd, ni zowąd zmienia się w magiczną krainę. Ktokolwiek się tam zapuści, przepada bez wieści. Stali mieszkańcy osiedla popadają w obłęd. Rozrywają ściany i podłogi, żeby dobrać się do tajemniczej czarnej materii, która wydziela ciepło i emituje jakieś substancje. No właśnie - jakieś.

Nic tu nie jest pewne, na dobrą sprawę nie wiadomo, co się stało na osiedlu i dlaczego szerzy się kult Świętego Wrocławia. Zrazu jest to kult lokalny, ale od pewnego momentu uwielbienie wychodzi poza rogatki miasta i staje się kultem ogólnopolskim. Zewsząd przybywają pielgrzymi jak na Jasną Górę. Wielu chce, żeby Święty Wrocław ich pochłonął. Władze miasta zostają zmuszone do otoczenia osiedla kordonem policyjnym.

Narracja jest rozwijana z punktu widzenia tajemniczego kronikarza, który chce potomnym przekazać miejską legendę; niejako opracowuje ją na naszych oczach. Zbiera tylko poszlaki, dysponuje rozproszonymi świadectwami. Zarówno on, jak i czytelnicy powieści Orbitowskiego nigdy się nie dowiedzą, co zaszło na osiedlu. Może to quasi-religijna histeria, może zbiorowa halucynacja, a może działanie sił nadprzyrodzonych?

Odwlekanie w nieskończoność rozwiązania zagadki, podtrzymywanie czytelniczej niepewności i dezorientacji to także sprawdzone chwyty współczesnej powieści grozy. Klasyka klasyki.

Wydobywam konwencjonalność powieści Orbitowskiego bynajmniej nie po to, żeby czynić pisarzowi wymówki. Wręcz przeciwnie - krakowski prozaik od lat uprawia z powodzeniem pisarstwo rozrywkowe i ma świadomość rzemiosła. Po prostu wie, jak to się robi. Jako rzemieślnik jest naprawdę niezły.

Wróćmy do fabuły "Świętego Wrocławia", a właściwie do personelu utworu, ponieważ tutaj skrywa się to, co przesądza o odrębności horrorów Orbitowskiego. Autor ten chętnie wybiera na bohaterów swoich opowieści osoby niedorosłe lub znajdujące się na progu dojrzałości. We wcześniejszej powieści ("Tracę ciepło", 2007) mieliśmy do czynienia z piętnastolatkami, w utworze najnowszym głównymi bohaterami są maturzystka Małgosia i jej o kilka lat starszy chłopak Michał. Owa skłonność pisarza rodzi pewne konsekwencje.

Orbitowski - zapewne świadomie - rezygnuje zarówno z warstwy problemowej powieści, jak i z czegoś, co zwykliśmy nazywać drugim dnem. W jakiejś mierze w wyborze bohaterów (wespół z ich dylematami, sposobami przeżywania świata) można rozpoznać adres czytelniczy.

W powieściach autora "Horror show" do głosu dochodzi czysta zdarzeniowość, przygoda goni przygodę, ale też - mówmy sobie prawdę - jedna bzdura walczy o lepsze z drugą bzdurą. Chcę przez to powiedzieć, że "Święty Wrocław" jest idealną propozycją dla czytelników raczej niewymagających, dla tych, którzy cenią sobie prostą literacką rozrywkę. Bez intelektualnych lub moralnych zobowiązań. Orbitowski - co w naszej prozie rzadko się zdarza i co należy docenić - potrafi odpowiedzieć na tak rozumiane potrzeby. Z wyczuciem i biegle.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':