Największym wydarzeniem ma być kontrowersyjny, popularny na świecie teleturniej "Moment prawdy" (amerykański format "The Moment Of Truth"), w którym uczestnicy - walcząc o duże pieniądze - w obecności bliskich osób odpowiadają na intymne pytania, a ich prawdomówność sprawdza wariograf. Program poprowadzi Zygmunt Chajzer.
Polsat wprowadza także dwie serialowe nowości rodzimej produkcji. "Synowie" to serial komediowy Krzysztofa Jaroszyńskiego o relacjach samotnego ojca z dorosłymi synami. W produkcji grają m.in. Paweł Wawrzecki, Krzysztof Stelmaszyk i Agata Kulesza.
Rozpoczęła się już emisja fabularno-dokumentalnego serialu "Malanowski i partnerzy" z Bronisławem Cieślakiem (znanym z "07 zgłoś się") w roli głównej. Akcja opowiada o pracy biura detektywistycznego, a przedstawione w serialu wydarzenia mają być inspirowane faktami.
Katarzyna Cichopek poprowadzi randkowy teleturniej "Gra wstępna" oparty na izraelskim formacie "Foreplay", który zapowiada się jak skrzyżowanie dawnej "Randki w ciemno" z "Penetratorem" emitowanym w MTV. W programie jedna osoba (na zmianę kobieta lub mężczyzna) wybiera sobie partnera spośród czterech kandydatów - najpierw na podstawie oceny ich osobowości, potem wyglądu. Sprawdza przy tym jego szafę z bielizną, toaletę, rachunki z karty kredytowej czy prywatnego laptopa, poznaje jego rodzinę, znajomych i byłych partnerów.
Program "Najśmieszniejsze momenty świata" oparty jest na amerykańskim formacie "The World's Funniest Moments". Prezentowane w nim będą m.in. fragmenty różnych nagrań, w których politycy, dziennikarze i gwiazdy zaliczają zabawne wpadki.
Stacja wprowadza też zagraniczny hit serialowy, produkcję fantasy "Przygody Merlina" (produkcja BBC). Poza tym w Polsacie kontynuacje dotychczasowych seriali plus piąta edycja show "Jak oni śpiewają" z udziałem m.in. Bożeny Dykiel i Aleksandry Nieśpielak.
Jak widać, najmocniejszym punktem Polsatu pozostają kontynuowane od lat polskie telenowele o przyzwoitej oglądalności, zagraniczne
przeboje serialowe i filmowe. Polsat nie bije się o Telekamery, nie zaskakuje nowościami, nie inwestuje w publicystykę i bez przekonania (a w efekcie - bez skutku) walczy o zmianę wizerunku słonecznej stacji. Prawdziwym turbodoładowaniem dla Polsatu może okazać się
Robert Kubica walczący o tytuł mistrza świata F1.