http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kultura >  Kultura

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Kultura RSS

W telewizji pokażą: film o Wandzie Wiłkomirskiej

Jacek Hawryluk, Polskie Radio
2009-01-13, ostatnia aktualizacja 2009-01-12 18:53

19.04.2006 Wanda Wiłkomirska
Fot. Jacek Łagowski / AG
19.04.2006 Wanda Wiłkomirska


Ja wam to zagram

reż. Maciej Białobrzeski, Christine Jezior

wtorek, TVP 1, godz. 23.05



W niedzielę świętowała 80. urodziny w Filharmonii Narodowej, gdzie przez blisko 30 lat była solistką. W Warszawie, a nie w Sydney, gdzie od lat mieszka i wykłada w tamtejszym konserwatorium. W ukochanym mieście, z którego wyjechała w 1982 r. na znak protestu przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego.

TVP 1 pokaże dziś dokument portretujący życie Wandy Wiłkomirskiej, najwybitniejszej polskiej skrzypaczki XX w., której losy mogłyby stać się kanwą powieści. Christine Jezior i Maciej Białobrzeski towarzyszyli bohaterce przez rok. Byli na trzech kontynentach - w Nowym Jorku, Londynie, Sydney, Jadwisinie. Rozmawiali z rodziną oraz tymi, z którymi Wiłkomirska pracowała i przyjaźniła się (Kurt Masur, Krzysztof Penderecki, Antoni Wit, Tadeusz Strugała, Daniel Olbrychski). Półtoragodzinny film rozgrywa się na trzyczęściowym planie koncertu skrzypcowego Brahmsa - Allegro, Adagio, Vivace - dzieląc dokument na segmenty. Narratorką jest sama skrzypaczka, opowiada o latach wojny, fascynacji socjalizmem, nieakceptowanym przez rodzinę małżeństwie z Mieczysławem Rakowskim, o koncertach zamieniających się w trans. To szczera opowieść o miłości do muzyki, której wszystko zostało podporządkowane. Wspomnienia wojenne, chwila rozstania ze skrzypcami (przed i po aukcji) czy oświadczenie odczytane po niemiecku, wydane po dramatycznym wyjeździe z kraju (moment oddania paszportu). Wiłkomirska przed kamerą całkowicie się otwiera. I to jest największa zaleta dokumentu - brak sztuczności, skrępowania, obojętności.

A w tle muzyka - Brahmsa, Czajkowskiego i Szymanowskiego, który w Wiłkomirskiej znalazł oddanego ambasadora. Poruszający, piękny film.



 

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne