http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Paddington tu i teraz, Bond, Michael

Agnieszka Wolny-Hamkało
2008-12-23, ostatnia aktualizacja 2008-12-23 07:45

Kubuś Puchatek, Miś Uszatek i Kolargol to niedźwiadkowe ikony popkultury. Właśnie mamy okazję przypomnieć sobie, że do tego ekskluzywnego grona należy jeszcze Paddington

Paddington tu i teraz, Michael Bond, przeł. Michał Rusinek, Znak, Kraków
Paddington tu i teraz, Michael Bond, przeł. Michał Rusinek, Znak, Kraków
Paddington tu i teraz

Michael Bond

przeł. Michał Rusinek

Znak, Kraków

To dobry czas, by oddać mu sprawiedliwość, bo obchodzi w tym roku 50. urodziny. Z tej okazji Michael Bond, autor "Misia zwanego Paddington" i "Jeszcze o Paddingtonie" - wrzucił swojego bohatera w wir nowych przygód. I oto dostajemy również w Polsce "Paddingtona tu i teraz" w świetnym przekładzie Michała Rusinka. Może dzięki tej książce słynny angielsko-peruwiański miś zadomowi się również nad Wisłą?

Jego historia sięga Wigilii w 1956 roku, kiedy to Michael Bond, londyński operator telewizji BBC, postanowił zrobić żonie gwiazdkowy prezent i kupił jej pluszową maskotkę. A że małżeństwo mieszkało obok stacji Paddington - miś został ochrzczony tym właśnie mianem. Sympatyczna aparycja pluszaka zainspirowała Bonda do napisania kilku opowiadań z niesfornym, ale pogodnym misiem w roli głównej. Te krótkie prozy okazały się takim sukcesem, że Bond postanowił bardziej serio zająć się pisarstwem. Z powodzeniem - na świecie Paddingtonowi stawia się pomniki, w Warszawie nazywano już jego imieniem przedszkola.

Na czym polega urok tych książek? Czytelników uwodzi choćby godny pochwały i pozazdroszczenia styl życia Paddingtona. Styl, który najlepiej oddaje modne ostatnio określenie slow food, ekocelebracja życia: bez pośpiechu, bez śmieciowego jedzenia, ale także śmieciowych, naskórkowych relacji z ludźmi. Miś swoim nieśpiesznym tempem objaśnia opiekunom swe kłopotliwe postępki. Nie znajdziemy tu "przygód języka" ani szybkiego montażu. Młodszym czytelnikom ten styl może wydać się nieco archaiczny, ale starsi poczują zapewne nostalgiczną więź z - jak to się dzisiaj mówi - oldskulowym misiem. Przygody współczesnego wielkomiejskiego turysty to przy kłopotach misia istny rollercoaster. Najnowsza książka Bonda rozgrywa się współcześnie, ale utrzymana jest w duchu czasów zaprzeszłych. W świecie Bonda i jego misia ludzie jeszcze ze sobą rozmawiają. Są ze sobą. Czasem plotkują, coś knują, lekko mijają się z prawdą. Ich grzechy są jakby lżejsze, nawet ich słabości są jakoś w ramach przyzwoitości - po ludzku zrozumiałe.

Miś Paddington jest podwójnym outsiderem: cudzoziemcem (do Londynu przybył z "mrocznych zakątków Peru"), a także odmieńcem w świecie ludzi. Misiem uczłowieczonym, ale nie do końca zaznajomionym z ludzkimi zwyczajami. I na tym polega frajda, bowiem ta perspektywa pokazuje absurdalność niektórych naszych przyzwyczajeń, śmieszność stereotypów i przesądów. Miś trochę pełni funkcję kierującego się własną logiką dziecka - odpowiednio dziwi się najprostszym sprawom, pokazując nam świat z innego punktu widzenia, odkurzając różne społeczne ścieżki, wymyślając zaskakujące rozwiązania problemów. Wzbudza przy tym oczywiście uczucia macierzyńskie, bowiem nawet w retro świecie czyhają na misia rozmaite niebezpieczeństwa: skąpi menedżerowie i przebiegli sąsiedzi. Trochę się, przyznajmy, obawiamy, że miś poległby w naszym świecie. Zbyt dobroduszny jest, za życzliwy.

Państwo Brown - ludzcy bohaterowie powieści Bonda - znaleźli misia na dworcu z karteczką o treści "Proszę zaopiekować się tym niedźwiadkiem. Dziękuję". Ta prośba okazuje się odpowiedzią na głęboką czytelniczą potrzebę. Chcielibyśmy zaopiekować się Paddingtonem, jakoś go ochronić, nie uczyć świata, w którym w cenie jest cynizm, wyrachowanie i szybki sukces. Bo miś by w takim świecie niechybnie przepadł.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':