Brytyjczycy uchodzą za najbardziej hermetyczną i odporną na zewnętrzne trendy publiczność. Mogą sobie na to pozwolić - ich własny show biznes to jedna z największych i najbardziej kreatywnych scen muzycznych na świecie. Skąd pomysł, aby na tak trudny rynek rzucać płytę z polskimi przebojami?
To efekt polskiej emigracji na Wyspy. W Zjednoczonym Królestwie pojawiły się już polskie delikatesy i restauracje. Ale Polak na Wyspach nie samym chlebem żyje - nikogo nie dziwią już kluby, które organizują wieczory z polską muzyką. Zdążyliśmy przywyknąć, że polscy wykonawcy regularnie jeżdżą do Londynu i Dublina, by grać tam koncerty dla fanów, którzy żyją na Wyspach, ale gust muzyczny wciąż mają nadwiślański. Brytyjscy szefowie EMI najwyraźniej zauważyli, że to całkiem spory potencjalny rynek. Zostawić go samemu sobie byłoby nierozsądnie.
Jednak "The Best Polish Songs Ever!" na rynku brytyjskim wcale nie jest adresowane tylko do Polaków. EMI chce lansować płytę wśród rodzimych słuchaczy. Płytę dostrzegł dziennik Guardian, który w artykule "Just Shut Up And Gdansk!" (gra słów z "Shut Up And Dance" - tytułem co najmniej kilku anglojęzycznych piosenek oraz nazwą brytyjskiego duetu tanecznego) stara się przybliżyć czytelnikom zawartość składanki robiąc przy tym wiele zabawnych błędów. "Na płytę trafili m.in. raper Polak nazywany polskim MC Hammerem oraz Justyna Steczkowska, zwyciężczyni polskiej edycji programu "X Factor" - informuje gazeta.
Kto jeszcze reprezentuje polskie barwy? 76 zgromadzonych na płycie wykonawców to niezły przekrój współczesnego polskiego popu i okolic: od Virgin i Bajmu, przez Blue Cafe, Ryszarda Rynkowskiego, Feel, Kayah, Myslovitz, T.Love aż po The Car Is On Fire, Pati Young i Agressivę 69. Nowości i utwory sprzed kilku lat poprzetykane są starszymi piosenkami Breakoutu, Tiltu, Klausa Mitffocha i Ayi RL.
Czy Brytyjczycy w ogóle zainteresują się taką składanką? Być może pomoże w tym sama marka - tytuł "The Best Polish Songs Ever!" nawiązuje do popularnej na rynku brytyjskim i wydawanym przez EMI już od 15 lat serii kompilacji. Można się dziwić, że pod szyldem "The Best Polish Songs " są też zespół Tomka Makowieckiego grający "Can't Get You Out Of My Head" z repertuaru Kylie Minogue czy Goya wykonująca "Smells Like Teen Spirit" Nirvany, ale nie ma się co czepiać. Jako pierwszy kontakt ze współczesną polską muzyką popularną "The Best Polish Songs Ever!" sprawdza się całkiem nieźle. Po jej przesłuchaniu dziennikarz "Guardiana", jeśli jeszcze raz przyjdzie mu napisać cokolwiek o polskiej rozrywce, powinien mieć już jako taką orientację.
Kilka lat temu wysłany przez swą redakcję do Polski, aby opisał lokalny clubbing dziennikarz brytyjskiego magazynu "Face" donosił z Warszawy, że najpopularniejszy tutejszy zespół Kult nagrywa płyty zdominowane przez brzmienie bałałajki. W zestawieniu z tym "Guardian" porównujący Sidneya Polaka do MC Hammera to i tak spory postęp.
Źródło: Gazeta Wyborcza