http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kultura >  Kultura

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Kultura RSS

Siedem cudów 2007

Wojciech Pastuszka
2007-07-04, ostatnia aktualizacja 2007-07-04 18:56

Piramidy w Gizie
Piramidy w Gizie
Fot. Maciej Zienkiewicz / AG

Siedem najbardziej imponujących budowli ludzkości wyłoni w sobotę największy plebiscyt w dziejach świata. Trwał osiem lat, wzięło w nim udział 70 milionów ludzi. Ty też możesz oddać głos na stronie www.new7wonders.com do północy 6 lipca

Posągi na Wyspie Wielkanocnej
Fot. Monika Witkowska \ AG
Posągi na Wyspie Wielkanocnej
Koloseum - ikona Rzymu
Fot. Waldemar Gorlewski / AG
Koloseum - ikona Rzymu
Machu Pichcu w Peru
Fot. Ricardo Choy Kifox / AP
Machu Pichcu w Peru
Ruiny miasta Majów Chichen Itza w Meksyku
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Ruiny miasta Majów Chichen Itza w Meksyku
Wieża Eiffla w Paryżu
Fot. Maciej Zienkiewicz / Agencja Gazeta
Wieża Eiffla w Paryżu
Jordańska Petra
Fot. Krzysztof Miller / AG
Jordańska Petra
Ateny, Akropol
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Ateny, Akropol
Wielki Mur
Fot. Materiały promocyjne
Wielki Mur
Listy siedmiu cudów świata układali starożytni Grecy. Najbardziej znana jest ta, którą przypisuje się żyjącemu w II w. p.n.e. poecie Antypatrowi z Sydonu. Wybrał on posąg Zeusa w Olimpii, Kolosa z Rodos, wiszące ogrody Babilonu, mury tego miasta, piramidy w Gizie, mauzoleum w Halikarnasie i świątynię Artemidy w Efezie. W renesansie ułożono listę siedmiu cudów świata antycznego, która pokrywa się z listą Antypatra z jednym wyjątkiem. Miejsce murów Babilonu zajęła latarnia w Faros.

Czas okrutnie obszedł się z siedmioma cudami antyku. Część spłonęła - jak świątynia Artemidy podpalona przez żądnego sławy szewca Herostratosa. Część runęła podczas trzęsień ziemi (m.in. Kolos Rodyjski i latarnia w Faros). Do naszych czasów dotrwały tylko piramidy w Gizie. Dlatego filmowiec, lotnik i podróżnik Bernard Weber, Kanadyjczyk szwajcarskiego pochodzenia, postanowił zorganizować wybory nowych siedmiu cudów świata.

Od 1999 r. internauci z całego świata zgłaszali swoje propozycje. W styczniu 2006 r. panel ekspertów, w którym zasiadały takie architektoniczne sławy jak Cesar Pelli, twórca Petronas Towers w Kuala Lumpur, czy Zaha Hadid, pierwsza kobieta, która otrzymała nagrodę Pritzkera zwaną architektonicznym Noblem, wybrał spośród 77 najpopularniejszych propozycji 21 finalistów. Od tego momentu swoje głosy przez internet lub SMS-ami oddało na finalistów już ponad 70 milionów ludzi.

Plebiscyt rozbudził narodowe emocje - w wielu krajach mobilizuje się mieszkańców do głosowania. Władze Peru uruchomiły na placach terminale komputerowe, by zwiększyć szanse Machu Picchu, zaginionego miasta Inków. W Brazylii lewicowy prezydent Luiz Inácio Lula da Silva nawoływał do oddania głosu na monumentalną figurę Jezusa górującą nad Rio de Janeiro. W promowanie Petry włączyła się jordańska rodzina królewska, a jordańscy dyplomaci zachęcali do głosowania na nią w innych krajach arabskich. W Meksyku na puszkach coca-coli pojawił się wizerunek piramidy z Chichén Itzá - amerykański koncern jest sponsorem renowacji miasta Majów. W Indiach do poparcia przepięknego mauzoleum Tadż Mahal w Agrze namawiały gwiazdy Bollywood. Tylko władze egipskie, zamiast zachęcać do głosowania na piramidy w Gizie, zażądały wycofania ich z finału, sprzeciwiając się temu, by jedyny istniejący cud ze starej listy musiał walczyć o miejsce na nowej. Organizatorzy posłusznie wycofali piramidy, uznając je za honorowego finalistę.

Wygląda na to, że o składzie zwycięskiej siódemki zadecyduje właśnie mobilizacja internautów. Stosunkowo mało głosów przychodzi z USA i Europy. Słabo wypadają też Chińczycy, co może skończyć się klęską Wielkiego Muru. Przoduje za to Ameryka Łacińska mająca w finale czterech kandydatów (w tym posągi z Wyspy Wielkanocnej, która leży w Polinezji, ale należy do Chile). W ogłoszonym na początku czerwca ostatnim rankingu finalistów cała czwórka znalazła się w pierwszej dziesiątce.

O nowej liście siedmiu cudów świata słyszały już miliony ludzi, a w sobotę i niedzielę będą o niej mówić media na całym świecie. Jednak o rozstrzygnięciu plebiscytu niekoniecznie zdecydują walory artystyczne. Pod względem architektonicznym Machu Picchu ustępuje np. budowanym w tym samym czasie europejskim katedrom, z których żadna nie trafiła do finału. Tak naprawdę siedem jest mocno niestosowną liczbą. Ludzkość stworzyła przecież setki cudów i cały czas tworzy nowe.

10 liderów rankingu (organizatorzy podają tylko kolejność alfabetyczną)

Akropol w Atenach

Był sercem antycznych Aten. Jego imponująca zabudowa powstała w połowie V w. p.n.e. Współcześni specjaliści podziwiają niesamowite umiejętności projektantów poświęconego bogini Atenie Partenonu, którzy celowo powykrzywiali niektóre elementy budowli, tak by skontrować niedoskonałości ludzkiego wzroku. Dzięki temu świątynia robi wrażenie idealnej.

Chichén Itzá

Jedno z najwspanialszych miast Majów. Jego największą ozdobą jest piramida Kukulkana. Powstała ona w drugiej połowie XI w. bądź w połowie XII w., ale w jej wnętrzu archeolodzy odkryli pozostałości piramidy zbudowanej około stu lat wcześniej. Nie jest ona ani najwyższą (ma tylko 30 metrów), ani największa piramidą w środowej Ameryce, ale zachwyca doskonałą symetrią.

Koloseum

Arcydzieło rzymskiej architektury z I w. n.e., symbol Rzymu i przodek współczesnych aren piłkarskich. W amfiteatrze, którego widownia mieściła 50 tysięcy widzów, odbywały się walki gladiatorów, a także egzekucje chrześcijan. Pod sceną były pomieszczenia dla zwierząt i niewolników, z których na górę prowadziły windy. Przed słońcem bądź deszczem chronił widzów płócienny dach.

Wieża Eiffla

"Precz z tym szkieletem z nitowanej blachy!" - tak witali mieszkańcy Paryża pomysł Gustawa Aleksandra Eiffla, by w sercu ich miasta postawić 312-metrową stalową wieżę. Miała być bramą wejściową wystawy z okazji stulecia rewolucji francuskiej w 1889 r. Jednak smukła konstrukcja z 18 038 metalowych części połączonych za pomocą 2,5 mln nitów przekonała do siebie paryżan i teraz już nikt nie krytykuje Najpiękniejszej Paryżanki, jak zwą ją Francuzi.

Wielki Mur Chiński

Jego początki sięgają VII w. p.n.e., gdy lokalni władcy zaczęli budować wały mające powstrzymać koczowników najeżdżających północne Chiny. Pod koniec III w. p.n.e. pierwszy cesarz Chin połączył lokalne wały w długi system umocnień. Jednak sławę niezwykłej budowli zapewnili dopiero panujący w XIV-XVII w. n.e. władcy z dynastii Ming, którzy przekształcili wał w kamienny mur długi na blisko 6 tys. km.

Machu Picchu

Zaginione miasto Inków odkryte dopiero latem 1911 r. Choć pod względem architektonicznym nie jest niczym niezwykłym, to niesamowite położenie wśród andyjskich szczytów zapewnia mu międzynarodową sławę i napływ tysięcy turystów. Powstało w połowie XV w. i zostało opuszczone po kilkudziesięciu latach. Według jednej z hipotez było klasztorem Dziewic Słońca.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów