Po debiutancką powieść Milana Kundery sięgnął Jaromil Jires (1935-2001), reżyser rodem z Bratysławy. Zrobił film czarno-biały, zgrzebny (taki jak ówczesna czechosłowacka rzeczywistość) i nieco groteskowy.
Za sztubacki żart Paweł Zemanek (Ludek Munzar), przewodniczący uczelnianej organizacji partyjnej, wyrzuca swego przyjaciela Ludwika Jahna (Josef Somr) z partii i z uczelni. Ludwik trzy lata spędza w karnych batalionach w kopalni. Po 15 latach próbuje zemścić się za swe zmarnowane życie, uwodząc żonę Pawła - Helenę (Jana Ditetova)...
„ »Żart « (1968) jest rzadkim przypadkiem, kiedy adaptacja filmowa przerosła swój literacki pierwowzór" - napisał czeski filmoznawca. „Zasadniczy temat Jiresa to człowiek pod presją" - dodał jego polski kolega po fachu. Film dostał dwie nagrody w San Sebastian, a potem... skierowano go na 20 lat na półkę.
Jires błysnął debiutanckim "Pierwszym krzykiem" (1963, nagroda w Cannes), lecz jego następne projekty odrzucano (m.in. jako amoralne!). Mówił: "Taki czas, w którym głównym posłannictwem sztuki jest odwaga, jest czasem ciemności. Co więcej, w kinematografii istnieje tylko taka odwaga, którą się toleruje". To za jego namową czworo reżyserów zrobiło razem z nim nowelowe "Perły na dnie" (1965) według opowiadań Bohumila Hrabala. Po stłumieniu Praskiej Wiosny nie odnosił już w kinie większych sukcesów - poza "Walerią i tygodniem cudów" (1970) oraz "... i pozdrawiam jaskółki" (1972). Poświęcił się pracy w telewizji i w dokumencie. W październiku 1999 r. miał poważny wypadek samochodowy.