Znamy kolejną gwiazdę lipcowego Targowa Street Film & Music Festivalu. Zaangażowane teksty, porywające połączenie muzyki latynoskiej, punk rocka, ska, reggae i fenomenalne koncerty - barcelońska Che Sudaka podbiła już Europę. W Polsce zagra po raz pierwszy
Rezydujący w Katalonii kwintet znakomicie pasuje do dwóch innych ogłoszonych wcześniej gwiazd Targowej: brytyjskiej Asian Dub Foundation i bośniackiego Dubioza Kolektiv. Wszystkie trzy grupy mieszają melodie z rodzinnych stron z muzyką jamajską, punk rockiem, hip-hopem. Wszystkie walczą z nacjonalizmem, niesprawiedliwością, opowiadają się za otwartymi, multikulturowymi społeczeństwami i zachęcającą do aktywnego zmieniania rzeczywistości.
Muzycy Che Sudaka nie ukrywają, jak mistrz tych klimatów Manu Chao, sympatii lewicowo-anarchistyczno-antyglobalistycznych. Piosenki z ich czwartej płyty o wymownym tytule "Tudo é possible" ("Wszystko jest możliwe") stały się ścieżką dźwiękową niedawnych gigantycznych protestów hiszpańskiej młodzieży.
Ulice i place muzycy Che Sudaka znają doskonale. Zespół założyła grupka Argentyńczyków i Kolumbijczyków, którzy nielegalnie przedostali się na Półwysep Iberyjski. Przez lata utrzymywali się właśnie z występów pod gołym niebem.
Za kilkanaście dni minie dziesięć lat od założenia Che Sudaka. Zespół uczcił jubileusz, wydając piąty album "10" w powołanym przez siebie do życia wydawnictwie Cavernicola Recording. Płytę można ściągnąć bezpłatnie ze strony Che Sudaka.
"To podobno najbardziej rozchwytywana obecnie ekipa koncertowa w Hiszpanii. Łatwo mi uwierzyć, że to właśnie koncerty są prawdziwym żywiołem Che Sudaka. Ogromna energia, dobre melodie i na dodatek ten szczególny, zadziorny, łobuzerski sznyt - te piosenki mają w sobie coś, co na żywo sprawdza się zapewne dużo lepiej niż podczas zwykłego odsłuchiwania w domu. Choć już teraz nie brak im charakteru, założę się, że dopiero w konfrontacji z publicznością nabierają jeszcze ciekawszego kolorytu" - pisał w recenzji "Tudo é possible" dla "Dużego Formatu" Robert Sankowski. O tym, czy zrobił dobry zakład, będziemy mogli przekonać się 8 lipca podczas jednego z sześciu festiwalowych koncertów na ul. Targowej (czwartym z ogłoszonych dotąd wykonawców jest Lalo Schifrin, mistrz muzyki filmowej i legenda argentyńskiego jazzu).
Występ na Targowa Street Film & Music Festivalu będzie pierwszą wizytą Che Sudaka w Polsce. Dotychczas o zespole mówiło się u nas w - kuriozalnym ze względu na poglądy artystów - kontekście... zeszłorocznych wyborów parlamentarnych.
Niektórzy komentatorzy uznali piosenkę PSL-u "Bo człowiek najważniejszy jest" za plagiat "Quiero Más", hymnu hiszpańskich Oburzonych.