http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wisława Szymborska. Miłość bez złudzeń

Adam Michnik
2012-02-02, ostatnia aktualizacja 2012-02-02 01:07

Wisława Szymborska w swoim mieszkaniu w Krakowie, 11 marca 2009
Wisława Szymborska w swoim mieszkaniu w Krakowie, 11 marca 2009
Fot. Adam Golec / AG

O Wisławie Szymborskiej pisze Adam Michnik

GALERIA ZDJĘĆ
Wierzyłam, że zdradzili, że nie warci imion,

skoro chwast się natrząsa z ich nieznanych mogił

i kruki przedrzeźniają i śnieżyce szydzą

- a to byli, Joriku, fałszywi świadkowie.



Umarłych wieczność dotąd trwa,

dokąd pamięcią się im płaci.

Chwiejna waluta. Nie ma dnia.

by ktoś wieczności swej nie tracił.



Dziś o wieczności więcej wiem:

można ją dawać i odbierać.

Kogo nazwano zdrajcą - ten

razem z imieniem ma umierać.



Ta nasza nad zmarłymi moc

wymaga nierozchwianej wagi

i żeby sąd nie sądził w noc

i żeby sędzia nie był nagi.

Ten wstrząsający wiersz, który oddawał hołd ofiarom terroru stalinowskiego, nie był typowy dla twórczości Wisławy Szymborskiej. Przywołuję go jednak, gdyż był to wiersz ważny dla tych wszystkich, którzy szukali w poezji prawdy o Polsce w owym czasie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':