http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wisława Szymborska: O śmierci bez przesady

Anna Bikont, Joanna Szczęsna
2012-02-01, ostatnia aktualizacja 2012-02-02 12:30

Wisława Szymborska (1923-2012)
Wisława Szymborska (1923-2012)
Fot. Adam Golec / Agencja Gazeta

Zawsze uważała, że wszystko, co ma o sobie do powiedzenia, jest w jej wierszach. Nie lubiła nawet- jak to nazywała -zaświatowego wścibstwa, a co dopiero wścibstwa tyczącego żyjących. Nigdy nie chciała mieć "biografii zewnętrznej"

Wisława Szymborska jako uczennica Gimnazjum Sióstr Urszulanek przy ulicy Starowiślnej w Krakowie. Lata 30 XX w.
Wisława Szymborska jako uczennica Gimnazjum Sióstr Urszulanek przy ulicy...
Kiedyś niemal nie udzielała wywiadów, a i po otrzymaniu Nobla czyniła to bez entuzjazmu. Było w nich zresztą niewiele informacji, którymi mógłby pożywić się biograf: nie podawała faktów, nie pamiętała dat; jej pamięć była nielinearna, wydobywała z przeszłości jakiś pojedynczy obrazek, niewielki detal, drobny szczegół.

Bez względu na długość życia

życiorys powinien być krótki. ()

Pisz tak, jakbyś ze sobą nigdy

nie rozmawiał

i omijał z daleka.

Pomiń milczeniem psy, koty i ptaki,

pamiątkowe rupiecie, przyjaciół

i sny.


("Pisanie życiorysu" z tomu "Ludzie na moście", 1986)

Choć, jak musiała, dzielnie zadawała gwałt swej naturze, więcej udzielała się i podróżowała po świecie, częściej rozdawała autografy i bardziej uczestniczyła, szybko jednak po otrzymaniu Nobla w 1996 r. powróciła do dawnych zwyczajów. Do niespiesznego życia, w którym było sporo miejsca na milczenie i bycie z samą sobą. Do spotkań w gronie starych przyjaciół przy wódeczce i staromodnej loteryjce, na której wygrać można było uroczo niepotrzebne fanty. Do małych podróży na południe (latem do Lubomierza, zimą do Zakopanego). Do towarzyskich zabaw w układanie absurdalnych, purnonsensowych wierszyków. Do robienia wyklejanek i rozsyłania ich przyjaciołom zamiast kartek pocztowych. Do pisania wierszy w tempie kilku na rok, nie więcej.

Po Noblu wydała jeszcze trzy tomiki wierszy - "Chwila", "Dwukropek" i "Tutaj". Odnajdujemy w nich te same tematy, motywy, wątki, pytania, wątpliwości, wokół których krążyła myślą i wierszem od ponad pół wieku. To samo, ale nie tak samo. - Ja ciągle krążę koło tego świata, który jest nie tylko nasz, ale jeszcze innych form życia - mówiła nam po wydaniu "Chwili" - i wciąż próbuję zrozumieć, jak odbierają nas rośliny.

Jednostronna znajomość między

mną a wami

rozwija się nie najgorzej.

Macie u mnie imiona:

klon, łopian, przylaszczka,

wrzos, jałowiec, jemioła,

niezapominajka,

a ja u was żadnego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 18
  • 2
  • 7
  • 13
  • 2
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    49 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':